REKLAMA
REKLAMA

Linda: Po przyjściu do Realu najbardziej zmieniła się moja mentalność

Linda Caicedo niebawem dołączy do przygotowań reprezentacji Kolumbii do kobiecych Mistrzostw Świata w Australii i Nowej Zelandii, które rozpoczną się już 20 lipca. Przed rozpoczęciem zgrupowania piłkarka Realu Madryt udzieliła wywiadu meksykańskiej telewizji Claro Sports, w którym mówiła między innymi o transferze do Realu Madryt i początku przygody z piłką.
REKLAMA
REKLAMA
Linda: Po przyjściu do Realu najbardziej zmieniła się moja mentalność
Fot. Getty Images

– Adaptacja do hiszpańskiego futbolu nie była dla mnie trudna. Jestem tu dość krótko, ale czuję, że dobrze sobie poradziłam. Koleżanki pomogły mi w adaptacji, sztab szkoleniowy również nad tym czuwał. Praktycznie nie zauważyłam, że to inny kraj i inna kultura. To, co zauważyłam, to że w Hiszpanii trenuje się znacznie inaczej. Mentalność zawodniczek też jest inna. 

REKLAMA
REKLAMA

– Transfer do Realu Madryt? Dzięki Bogu na początku roku chciało mnie wiele drużyn, między innymi z ligi meksykańskiej. Jednak nie zastanawiając się zbyt długo, zdecydowałam się na Real Madryt.

– Po przyjściu do Realu Madryt najbardziej zmieniła się moja mentalność. Zauważyłam, jak zmieniły się treningi i poniekąd również trochę moja gra. Czuję, że w Hiszpanii trenuje się bardzo profesjonalnie.

– Odejście Esther? To poważne osłabienie. To zawodniczka z ogromnym doświadczeniem. Życzę jej jak najlepiej. Mamy nadzieję, że bez niej poradzimy sobie w jak najlepszy sposób. Niech kontynuuje swoją karierę z jak największymi sukcesami. 

– Moi piłkarscy idole i idolki? Zawsze przyglądałam się Messiemu, Ronaldinho i Neymarowi, a wśród kobiet Alex Morgan i Marcie. Zawsze widziałam je we wszystkich reklamach i śledziłam je. 

– Co, gdyby nie piłka? Gdyby nie było mi dane zostać piłkarką, to być może studiowałabym inżynierię przemysłową. Kiedyś chciałam też zostać prawniczką. Jednak myślę, że to były dziecięce marzenia. Później przyszła piłka i teraz chciałabym studiować coś związanego ze sportem. 

– Moi rodzice zawsze mnie wspierali, a nauczyciele zawsze pozytywnie oceniali, kiedy grałam w poszczególnych zespołach. Zawsze podobało im się to, jak gram, motywowali mnie do jeszcze cięższego treningu. Ich wsparcie sprawiło, że poświeciłam się futbolowi.

REKLAMA
REKLAMA

– Jak zaczęła się moja przygoda z piłką? To coś, co po prostu się wydarzyło. Zaczęłam grać z moimi sąsiadami. Później zaczęłam grać w męskiej drużynie Real Juanchito i wszystko jakoś się potoczyło. Później były takie drużyny jak América de Cali i Deportivo Cali, to był proces. Jednak prawda jest taka, że nie marzyłam o grze w piłkę jako dziewczynka. Tak po prostu wyszło.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA