REKLAMA
REKLAMA

Macron: Spróbuję naciskać na pozostanie Mbappé

Emmanuel Macron potwierdził, że kolejny raz zaangażuje się w pozostanie Kyliana Mbappé w Paris Saint-Germain. Prezydent Francji brał udział w tej sprawie już rok temu, co sam potwierdził.
REKLAMA
REKLAMA
Macron: Spróbuję naciskać na pozostanie Mbappé
Fot. Getty Images

Prezydent Francji wziął udział w paryskim VivaTechu, gdzie młody kibic zapytał go: wiesz, czy Kylian zostanie? Macron odpowiedział: „Nie mam takich informacji, ale spróbuję na to naciskać”.

Rok temu prezydent Francji potwierdzał w wywiadzie dla Le Parisien, że brał udział w przekonaniu zawodnika do pozostania w Paryżu:

REKLAMA
REKLAMA

Kylian Mbappé powiedział, że rozmawiał z panem o pozostaniu w PSG. Jaką odegrał pan rolę? I czy to w ogóle pana funkcja?
[śmiech] Zapewniam was, że nie interweniowałem w sprawie żadnego transferu! Jestem zwykłym obywatelem w kwestiach sportu i pragnę oglądać dobre mecze oraz wspierać swój zespół, w tym przypadku Olympique Marsylia. Rozmawiałem na wczesnym etapie z Kylianem Mbappé, by po prostu doradzić mu pozostanie we Francji. Kiedy jesteś pytany w nieformalny i przyjacielski sposób, to rolą prezydenta jest obrona swojego kraju.

Florentino Pérez po kilkunastu dniach udzielił wywiadu, w którym stwierdził, że takie naciski też miały znaczenie dla decyzji Francuza:

Marzenia się zmienia?
Jest bardzo młody, a presja dotyka nas wszystkich, ale na młodych wpływa bardziej, nie? Dzwonił do niego prezydent kraju: nie odchodź, nie wiem co jeszcze. Jasne, że to wpłynie na chłopaka. Jak to ma na niego nie wpłynąć? Nie ma jednak za dużego sensu, że dzwoni do niego prezydent kraju. Tam jest przecież więcej klubów. Co powie o tym Olympique Marsylia czy Olympique Lyon? [śmiech] Myślę, że prezydent chce, by kraj rozwijał się, ale może rozwijać się z nim w tej czy innej ekipie. Zidane przeszedł do Realu i był wielki. Benzema jest wielki. Można być wielkim w Realu Madryt i prezydent kraju też może czuć się z tego dumny. Więc ja nie wiem, dlaczego dzieją się takie rzeczy, ale to na pewno bardzo na niego wpłynęło. Bardzo.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (67)

REKLAMA