– Czytałem jego raporty i całe Niemcy szalały na jego punkcie, ale kiedy po raz pierwszy zobaczyłem go grającego 90 minut w Bundeslidze, byłem pod ogromnym wrażeniem. Głównie chodziło o jego nastawienie. Nie wydawał się zniechęcony otrzymaną szansą. Wręcz przeciwnie. Naprawdę ją chwytał i już emanował poczuciem: „Jestem naprawdę dobry. Chcę wygrywać i rywalizować na najwyższym poziomie”.
– Nie spodziewałem się takiej mieszanki wszechstronnej bezwzględności i inteligencji na boisku i poza nim. Jest nie tylko dojrzały; jest uprzejmy, inteligentny i rozważny. Na treningach nie tylko robił właściwe rzeczy, ale ma również niesamowitą zdolność przekładania instrukcji na działania i nie tylko wymyślania właściwych odpowiedzi, ale także zadawania właściwych pytań. Myślę, że dlatego tak szybko rozwinął się do tak wysokiego poziomu: z jego talentem potrzebuje mniej czasu, aby zrozumieć siebie, a także pojąć grę i mieć na nią wpływ.
– Kiedy go trenujesz, od razu myślisz o tym, jak budować zespół wokół niego i co może wnieść na różnych pozycjach. Czasami wyglądał jak ktoś, kto ma już za sobą całą karierę, a jednocześnie jest facetem z beztroską postawą i obsesją na punkcie swoich ambicji, kariery oraz wygrywania.
– Niektóre wielkie talenty nie spełniły oczekiwań, ponieważ nie nauczyły się brać odpowiedzialności za siebie: postawy na treningach, w kontaktach ze sztabem trenerskim, z fanami, mediami, zachowując się jak profesjonaliści, dbając o swoje ciało i życie. Jude jest na tak zaawansowanym etapie, że wkracza już w kolejną fazę, coś, czego wielu nie jest w stanie osiągnąć: branie odpowiedzialności za innych i branie odpowiedzialności za nich, na boisku i poza nim.
– Myślę, że jego drybling, strzał, zdobywanie bramek i zmienianie gry były bardziej widoczne na treningach niż na boisku, ale na murawie widać je coraz częściej. To jego mocne strony i uczy się coraz lepiej ustawiać w takich sytuacjach. W tym sezonie odgrywał bardziej ofensywną rolę niż w poprzednim, a drużyna potrzebowała go do tego. Taki już jest: chce wpływać na grę, a dzięki swoim umiejętnościom może to robić wszędzie na boisku.
– Może poprawić detale w swoim ustawianiu się na boisku i sposobie, w jaki się obraca. Ale też w podejmowaniu decyzji dotyczących podań, bycia bardziej cierpliwym w stosunku do siebie i sytuacji, aby reagować lepiej niż szybciej.
– Jeśli mogę nieco przesadzić, to najlepsza możliwa wersja Jude'a może być jak Zidane w ciasnych przestrzeniach i Gerrard w otwartych przestrzeniach. Czy osiągnie taką mieszankę? Nie da się powiedzieć, ale oczywiście jest to bardzo trudne. Wtedy byłby wyjątkowy.
Komentarze (23)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się