REKLAMA
REKLAMA

MARCA: Real stawia na „dziewiątkę”

Harry Kane, Roberto Firmino, Julián Álvarez, Marcus Thuram, Joselu, Gonçalo Ramos, Rasmus Højlund, Kai Havertz, Randal Kolo Muani, Victor Osimhen, Karim Adeyemi… i młodzi wychowankowie. Czy ktoś z nich będzie graczem Realu Madryt w sezonie 2023/24?
REKLAMA
REKLAMA
MARCA: Real stawia na „dziewiątkę”
Fot. MARCA

MARCA donosi, że Real Madryt zamierza pozyskać napastnika na zbliżające się okienko transferowe. W klubie pojawiają się wątpliwości, kto powinien być celem, a w debacie pojawiają się nazwiska zarówno młodych zawodników, jak i tych doświadczonych, którzy niemal od razu podnieśliby jakość w drużynie. Nazwisk jak zwykle jest bardzo dużo, ale madrycki dziennik podaje, że tym razem poszukiwania są rzeczywiste.

Nazwiska mnożą się co sekundę. W mediach przewinęli się już Harry Kane, Roberto Firmino, Julián Álvarez, Marcus Thuram, Joselu, Gonçalo Ramos, Rasmus Højlund, Kai Havertz, Randal Kolo Muani, Victor Osimhen, Karim Adeyemi… i młodzi wychowankowie: Álvaro Rodríguez i Juanmi Latasa, który jest wypożyczony (z opcją pierwokupu) do Getafe. To tylko niektórzy z tych, których Królewscy rzeczywiście obserwują.

REKLAMA
REKLAMA

Najgłośniejsze nazwisko to rzecz jasna Harry Kane. Kapitan reprezentacji Anglii jest doświadczony, ale jeszcze nie sięgnął po ani jeden tytuł drużynowy w całej karierze. Problemem nie do pokonania może być obecność Daniela Levy'ego za sterami Tottenhamu. Prezes to twardy negocjator, a upływający w czerwcu 2024 roku kontrakt nie powoduje u niego żadnego strachu. MARCA zaznacza też, że nie było żadnego zapytania ze strony Kogutów o Edena Hazarda, ponieważ nikt z Realu Madryt nie rozmawiał z londyńczykami.

W ostatnich tygodniach działacze Królewskich zmienili cel. Wcześniej napastnik nie był priorytetem, a teraz muszą znaleźć zawodnika, który będzie służył jako punkt odniesienia, nie zapominając o tym, że za rok do Madrytu przybędzie Endrick, który za niemal dwa miesiące będzie obchodzić 17. urodziny.

W Valdebebas panowało przekonanie, by podpisać umowę z młodym zawodnikiem, którego talent mógłby wybuchnąć właśnie w Madrycie, ale pamięć po niewypale transferowym z Luką Joviciem w roli głównej powoduje, że tego typu operacje trzeba jeszcze lepiej zweryfikować. Kandydatem, choć z pewnością nie numer jeden, jest również Juanmi Latasa. W poprzedni weekend pierwszy raz w karierze rozpoczął mecz La Ligi w wyjściowym składzie i strzelił gola. José Bordalás dał mu szansę, na jaką wcześniej 22-latek nie mógł liczyć.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (175)

REKLAMA