REKLAMA
REKLAMA

Hazard ponownie nie zgodził się na odejście

Eden Hazard nie zagrał w meczu z Sevillą nawet mimo czterech absencji w ofensywie Realu Madryt. W tym sezonie Belg rozegrał w sumie 392 minuty, a każda z nich kosztuje Królewskich aż 70 000 euro. Sam zawodnik nie zamierza jednak odchodzić i chce wypełnić swój kontrakt z klubem.
REKLAMA
REKLAMA
Hazard ponownie nie zgodził się na odejście
Fot. Getty Images

W ostatni weekend Real Madryt przyjeżdżał na Sánchez Pizjuán w Sewilli z czterema absencjami w ofensywie – w kadrze Królewskich zabrakło Karima Benzemy, Viníciusa, Marco Asensio i Mariano. Jednak nawet mimo to Carlo Ancelotti udowodnił, że dla niego Eden Hazard po prostu nie istnieje. Z drugiej strony w biurach na Santiago Bernabéu wciąż mają ewidentny problem z finansowym aspektem belgijskiego atakującego, który za sam obecny sezon zarobi w sumie 28 milionów euro brutto. Jeśli sumę tę przeliczmy na 392 minuty, jakie 32-letni Belg spędził na boisku, to okazuje się, że każda jego minuta kosztuje Real Madryt aż 70 000 euro.

Problem w tym, że tego lata Los Blancos ponownie staną pod ścianą w kontekście dalszej przyszłości Hazarda. Zawodnik ani myśli dobrowolnie odchodzić, a jednocześnie jego wartość rynkowa w obliczu wygasającego w 2024 roku kontraktu jest praktycznie zerowa. Na ten moment jedynym w teorii możliwym rozwiązaniem pozostaje próba włączenia byłego atakującego Chelsea w transfer Harry'ego Kane'a, ale i tutaj nie wydaje się, aby Tottenham był takim scenariuszem zainteresowany. Wobec tego opcją ostateczną może być nawet jednostronne rozwiązanie umowy Hazarda wraz z wypłatą pozostającego wynagrodzenia za ostatni rok kontraktu.

REKLAMA
REKLAMA

Powyższe nie musi być takim złym rozwiązaniem mając na uwadze to, że klub uwolniłby się w ten sposób od ewentualnych premii, jakie byłby zmuszony wypłacić przebywającemu głównie na ławce rezerwowych Belgowi. Wystarczy wspomnieć, że w samym obecnym sezonie 32-latek zainkasował już premie za triumfy w Copa del Rey, w Superpucharze Europy i na Klubowych Mistrzostwach Świata, rozgrywając w tych turniejach zaledwie 67 minut – w pierwszej rundzie pucharowych rozgrywek w starciu z czwartoligowym Cacereño.

Brak zgody na odejście
Jeśli ostatecznie nie dojdzie do jednostronnego rozwiązania umowy, to Hazard sezon 2023/24 raczej na pewno spędzi w Realu Madryt, gdyż po prostu nie zamierza odchodzić. Woli praktycznie w ogóle nie grać, wypełnić swój kontrakt z Królewskimi i w wieku 33 lat na spokojnie podjąć kolejne decyzje co do swojej dalszej kariery. Ancelotti już nawet nie ukrywa, że Belg w ogóle się dla niego nie liczy, a klub całkowicie spisał go na straty. Sytuacji tej nie zmieni nawet możliwe odejście Asensio, gdyż w jego miejsce do pierwszego zespołu Los Blancos ma dołączyć Brahim Díaz. Hazard wciąż pozostawać będzie wiecznym rezerwowym bez jakichkolwiek szans na grę.

Ostatnie aktualności

Rok Rodrygo

Najlepszy sezon skrzydłowego w karierze

19
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (93)

REKLAMA