To, co Rodrygo gwarantował Realowi Madryt w poprzednim sezonie jako dżoker z ławki rezerwowych, w trwających rozgrywkach zapewnia, odgrywając pierwszoplanową rolę w wyjściowej jedenastce. Transformacja skrzydłowego w ostatnich miesiącach jest widoczna gołym okiem. O swojej klasie, umiejętnościach oraz przydatności przekonał raz jeszcze w minioną sobotę, gdy okazał się kluczem do odrobienia strat na Sánchez Pizjuán i ostatecznie do zwycięstwa 2:1 z Sevillą.
Dublet, który ustrzelił w tej konfrontacji, wzbogacił jego dorobek strzelecki do 19 trafień, co z 10 asystami daje już łączny udział przy 29 golach Los Blancos. A należy wspomnieć, że do tej pory najlepszy wynik reprezentanta Canarinhos zatrzymał się na 9 bramkach. Mało tego, aż 12 z 19 skutecznych strzałów padło jego łupem w 2023 roku. Roku Rodrygo.
Król meczów eliminacyjnych
Zaczął już na początku roku, bo w styczniu, kiedy Królewscy męczyli się na wczesnej fazie Pucharu Króla z Cacereño. 22-latek zdobył wtedy jedynego gola tamtej partii, ratując zespół przed kompromitacją. Następnie był ćwierćfinał z Atlético, gdy doprowadził do dogrywki, a na samym końcu tej zwycięskiej podróży – finał, w którym samodzielnie przesądził o końcowym rezultacie. Do tego należy doliczyć także dublet (jeden z trzech) w 1/4 finału Ligi Mistrzów z Chelsea czy wcześniej bramkę w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata.
Cichy lider
Ofensywny tercet uzupełniony przez Karima Benzemę oraz Viníciusa ma już w sumie 72 trafienia – 30 należy do kapitana Realu, 23 do lewoskrzydłowego, a 19 do prawego atakującego. Przy głośnych nazwiskach Francuza oraz rodaka, którzy są jednymi z największych gwiazd ligi, Rodrygo przyjął rolę cichego lidera. Lidera stającego na wysokości zadania, gdy brakuje partnerów. Aż 15 z 16 meczów, w jakich wpisywał się na listę strzelców, kończyło się zwycięstwami jego drużyny. Na ostatniej prostej sezonu jest również piątym najczęściej występującym piłkarzem Los Blancos. Carlo Ancelotti podarował mu do tej pory 3761 minut, korzystając z jego wszechstronności z lewej lub prawej strony oraz w centralnym punkcie ataku. W ostatnim meczu przed wakacjami powalczy o domknięcie drugiej dziesiątki goli, choć chrapkę na to miał jeszcze w Sewilli: „Byłem trochę zły na trenera za zmianę, bo chciałem strzelić hat-tricka, ale nie ma problemu” – mówił po zakończonych zawodach na stadionie rywala.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się