REKLAMA
REKLAMA

Juniorzy Arbeloi z potrójną koroną

Juvenil A Realu Madryt wygrał juniorski Puchar Mistrzów i zamknął sezon z krajową potrójną koroną. To drugie takie osiągnięcie w historii klubu.
REKLAMA
REKLAMA
Juniorzy Arbeloi z potrójną koroną
Fot. Getty Images

Drużyna Álvaro Arbeloi w finale Pucharu Mistrzów zagrała z Betisem i wyszła na prowadzenie po skutecznym strzale przewrotką Manu Serrano [obejrzyj]. Rywale doprowadzili do remisu przed przerwą po strzale głową po dośrodkowaniu z rożnego. Zwycięstwo Królewskim w końcówce drugiej połowy dał Gonzalo: najpierw po strzale głową, a następnie po samotnej kontrze po odbiorze piłki na połowie rywala.

To trzeci tytuł zespołu Arbeloi w tym sezonie i druga taka potrójna korona w historii po tej wywalczonej przez piłkarzy Gutiego w sezonie 2016/17. W lidze Królewscy po raz pierwszy w historii byli niepokonani i zdobyli rekordowe dla tych rozgrywek 84 punkty przy 27 zwycięstwach i 3 remisach oraz bilansie bramkowym 112:13. W Pucharze Króla ograno kolejno Málagę, Athletic i w finale Almeríę. Juvenilowi zabrakło tylko sukcesu w Europie, gdzie w Youth League przegrano w ćwierćfinale 0:4 z Alkmaar. Holenderzy ostatecznie wygrali całe rozgrywki, a w finale rozbili 5:0 Hajduka.

REKLAMA
REKLAMA

Chociaż to ciągle futbol juniorski, to Arbeloę chwali się za stawianie na ryzykowny i widowiskowy futbol przy nacisku na posiadanie i szybki odbiór piłki. Hiszpan od wejścia do szkółki próbuje pomóc w rozwoju całego szkolenia i dzisiaj to główny kandydat do przejęcia Castilli, jeśli tę po sezonie opuści Raúl.

Media wyróżniają też wielu liderów boiskowych na czele z pomocnikiem Nico Pazem, który dostawał już powołania do pierwszej drużyny. Za nim znajdują się Gonzalo García, autor 34 goli w tym sezonie, oraz kapitan Manuel Ángel, który gra w środku pola. Inni wyróżniający się piłkarze to atakujący César Palacios, prawy obrońca David Jiménez, lewy obrońca Youssi, stoperzy Serrano i Jacobo, pomocnik Chema czy bramkarz Diego Piñeiro. W końcówce sezonu zespołowi przez poważne kontuzje nie mogli pomóc Pol Fortuny i Marc Cucalón.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (11)

REKLAMA