Copa del Rey to rozgrywki bardziej prestiżowe niż opłacalne z czysto finansowego punktu widzenia. System podziału środków jest dosyć skomplikowany i prawda jest taka, że jego ostateczne liczby nie robią większego wrażenia – patrząc tylko na dzisiejszych finalistów, mistrz zgarnia w sumie 1,2 miliona euro, a wicemistrz nieco ponad milion euro. Dla porównania za wygranie Klubowych Mistrzostw Świata inkasuje się 5 milionów euro, za mistrzostwo Hiszpanii 60 milionów euro, a za Ligę Mistrzów 100 milionów euro.
Skąd takie różnice? Przede wszystkim dlatego, że głównym zamysłem Copa del Rey jest podział pieniędzy dla całego hiszpańskiego futbolu (również dla tych niezawodowych drużyn), a nie tylko dla samych finalistów. Dlatego też pełna pula jest rozbijana nawet wśród tych najmniejszych klubów, co z kolei znacząco zmienia tę ostateczną sumę, jaka przysługuje najlepszym.
Copa del Rey na samych prawach telewizyjnych zarabia około 33 milionów euro za sezon. Z tej kwoty 90% (29,5 miliona euro) idzie dla futbolu zawodowego, a pozostałe 10% (nieco ponad 3 miliony euro) dla tych uczestników rozgrywek, którzy nie zajmują się futbolem zawodowo. Kwota 29,5 miliona euro jest następnie ponownie dzielona – 90% dla klubów Primera División i 10% dla klubów Segunda División. To oznacza, że dla 20 klubów La Ligi pozostaje w sumie 26,5 miliona euro. 50% tej sumy jest dzielone po równo – tym samym Real Madryt, Osasuna i 18 pozostałych pierwszoligowych uczestników Copa del Rey zagwarantowało już sobie po 660 000 euro.
Co się dzieje z pozostałymi 50%? Tutaj sprawa robi się jeszcze bardziej skomplikowana. Pozostałe około 13 milionów euro dzielone jest na podstawie „premii za osiągane cele” i osiągnięć poszczególnych klubów na przestrzeni ostatnich pięciu sezonów. Po tym jak ta suma zostanie już podzielona na pięć sektorów (około 2,5 miliona euro za każdy sezon), to w 1/8 finału rozgrywek można liczyć na 2,5% (62 500 euro), w ćwierćfinale na 6% (150 000 euro) i w półfinale na 9% (225 000 euro). Oczywiście te liczby są tylko zbliżone do tych faktycznych i bazują na tym, że prawa telewizyjne faktycznie wyniosą dokładnie 33 miliony euro. Jeśli kwota bazowa wzrośnie, to w górę idą wszystkie pozostałe.
Przechodząc do dzisiejszych finalistów, wicemistrz otrzyma 16% z pozostałej sumy (400 000 euro), a mistrz 22% (550 000 euro). To oznacza, że Real Madryt i Osasuna już teraz zarobiły po 660 000 euro za sam udział w turnieju w roli klubów Primera División, a jedynym znakiem zapytania pozostaje, kto zgarnie dodatkowe 22% za końcowy triumf (w sumie 1 210 000 euro), a kto 16% za wicemistrzostwo (w sumie 1 060 000 euro).
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się