– W pierwszej kwarcie graliśmy konsekwentnie i zyskaliśmy przewagę. Partizan jest drużyną wojowników, którzy byli na swoim parkiecie i mogli liczyć na wsparcie kibiców, więc wrócili do gry. Jednak my byliśmy zjednoczeni w ważnych momentach, dobrze broniliśmy, chociaż nie było łatwo zatrzymać LeDaya i Papapetrou.
– W końcówce zyskaliśmy niewielką przewagę, która została zneutralizowana przez dwie dziwne straty. Walczyliśmy jednak do końca, ponownie osiągając przewagę, która okazała się decydująca.
– Od początku wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, że to będzie długa i trudna rywalizacja. Bardzo trudno jest wygrać w Belgradzie i bardzo trudno jest wygrać w Madrycie. Partizan tego dokonał i my również. Piąty mecz będzie o wiele bardziej zacięty i nerwowy. Jednak odzyskanie przewagi własnego parkietu jest ważne. Musimy zachować koncentrację przez cały czas.
– Klucze do zwycięstwa? W pierwszej kwarcie nie pozwoliliśmy im na swobodną grę w ataku i znajdowaliśmy rozwiązania w obronie. To był jeden z kluczy, ale nie jedyny. Bardzo dobrze broniliśmy. Ważny jest również brak strat, uniemożliwienie rywalom zbierania piłek w ofensywie i zachowanie równowagi w ataku.
– Deck? Jesteśmy bardzo zasmuceni kontuzją Decka. Nie wiem, jak bardzo poważny to jest uraz, ale jego gesty nie zwiastują niczego dobrego.
– Chcę przekazać moje kondolencje rodzinom ofiar tragedii ze szkoły w Belgradzie. To bardzo smutny dzień dla wszystkich Serbów, ale również dla wszystkich Hiszpanów. To jest coś, co nigdy nie powinno się wydarzyć.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się