[COPE] Kolejna porażka, 8 straconych goli w 3 meczach. Pierwsza połowa była wyrównana, druga zaczęła się od gola, a czerwona kartka was zabiła. Czy z dzisiaj można wyciągnąć coś pozytywnego?
Tak, pierwsza połowa była dobra. Potem podarowaliśmy pierwszego gola i od tego momentu wszystko było dużo trudniejsze. Wśród dobrych rzeczy była nisko ustawiona obrona w pierwszej połowie, która działała. Potem w drugiej połowie nie było meczu, bo źle ją zaczęliśmy od prezentu. Oby to był ostatni prezent.
[SER] Czy żałuje pan jakiegoś wyboru w jedenastce? Militão miał problem z kostką, Rodrygo został kopnięty w mięsień, problemy mięśniowe miał Asensio. Wydawało się, że patrzycie już na kolejne mecze.
Nie... To były stłuczenia, bo to był mecz z intensywnością i wieloma pojedynkami. Na sobotni mecz odzyskamy prawie wszystkich zawodników. W sobotę jedynym, który na pewno nie zagra, jest Mendy. Inni mniej więcej się zregenerują. Valverde, Benzema, wszyscy, jacy pozostali dzisiaj w domu – myślę, że wszyscy będą mogli być do dyspozycji w sobotę.
[Onda Cero] Jesteście kameleonem, który od kilku miesięcy jest wyraźnie skupiony na Pucharze Króla i Lidze Mistrzów. Czy jednak ten ostatni miesiąc to najlepszy sposób na przygotowanie do nadchodzących meczów w tych rozgrywkach? I czy Luka Modrić będzie gotowy na sobotę?
To nie jest najlepszy sposób na przygotowanie takiego meczu, bo porażka zawsze boli, zawsze pozostawia wątpliwości i zawsze obniża dynamikę czy dobre odczucia. To nie jest więc najlepszy sposób na przygotowanie się do tego, co nadchodzi. To ewidentne, że w głowach piłkarzy jest dużo więcej finału z soboty czy półfinału. To narusza koncentrację w meczach, a kiedy nie masz dobrej koncentracji, to na końcu rozdajesz prezenty.
A Modrić?
Dzisiaj trenował, miał dobre odczucia i ocenimy go w tych dniach. Pewne jest, że nie zaryzykujemy, ale dobrze się regeneruje i ma szanse na grę.
[MARCA] Chcę zapytać o Militão. Co działo się w tych meczach, że przestał być obrońcą-pesymistą, o którym pan opowiadał?
Zgadzam się. Musi się obudzić. I to szybko.
[Radio MARCA] Mówi pan, że trzeba skończyć z prezentami, ale nie ma już żadnego meczu więcej. Zostają Osasuna i City. Czy martwi pana ten brak koncentracji? Nie wydaje się, że jest tak łatwo przeskoczyć z braku rywalizacji do takich meczów z Osasuną i City?
Jestem przekonany, że w kolejnych dwóch meczach zobaczymy inną drużynę. Z maksymalną koncentracją, z maksymalną motywacją, z praktycznie w 100% gotową kadrą, by wygrać Puchar Króla i wejść do finału Ligi Mistrzów. To prawda, że motywacja nie jest jak światło, ale ta drużyna jest w tym względzie dosyć wyjątkowa.
[The Athletic] Kibice są bardzo źli na wasze wyniki w La Lidze. Jak czuje się pan po porażkach z Gironą, Villarrealem czy dzisiaj z Sociedadem? Czy pan też jest zły? Podłamany?
W ostatnim czasie w La Lidze straciliśmy ciągłość i obniżyliśmy poziom. Szczęśliwie mamy jeszcze inne rozgrywki i obyśmy w nich mogli dobrze rozwiązać koniec sezonu.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się