REKLAMA
REKLAMA

Ancelotti: Jeśli nie jesteśmy drużyną, to czasami jakość nie wystarczy

Carlo Ancelotti po meczu z Gironą udzielił wywiadu telewizji Movistar+. Przedstawiamy wypowiedzi trenera Realu Madryt z tej rozmowy na Estadi Montilivi. Włoch był jedynym przedstawicielem Królewskich, który zabrał głos po tej porażce.
REKLAMA
REKLAMA
Ancelotti: Jeśli nie jesteśmy drużyną, to czasami jakość nie wystarczy
Fot. Getty Images

– Wytłumaczenie porażki? Trudno i łatwo to wytłumaczyć... Nie byliśmy tak mocni i stanowczy, jak w poprzednich meczach. Zabrakło mocy szczególnie w grze bez piłki. Zabrakło zaangażowania. Pozwalaliśmy im na zbyt wiele przejść do ataku. Nawet jeśli początek meczu był dobry w rozegraniu, to bez piłki zostawialiśmy za dużo miejsca i strzelili nam dwa gole po swoich dwóch pierwszych sytuacjach.

– Jest kwiecień, a Barcelona może odskoczyć na 14 punktów i Real traci 4 gole w jednym meczu? Tak, to coś niesamowitego. Również dlatego, że drużyna miała dobrą serię w defensywie. Trudno to tłumaczyć, ale zabrakło mocy w pojedynkach i organizacji w obronie. Zostawialiśmy za dużo miejsca. Mieliśmy kontrolę nad piłką, ale gdy tylko oni wychodzili i robili przejście do ataku, to nie mieliśmy nad tym żadnej kontroli. W tym zawiedliśmy. Próbowaliśmy wrócić do meczu, ale gol na 3:1 minutę po wznowieniu gry ściął nas z nóg. To bardzo nas boli, to jest oczywiste. Musimy jednak szybko wstać, bo ciągle gramy o wiele rzeczy. Podniesiemy się, tak.

REKLAMA
REKLAMA

– Zachowania Viníciusa? Ogólnie drużyna była bardzo nerwowa w pierwszej połowie. To też na nas wpłynęło. Próbowaliśmy rozwiązywać problemy poprzez akcje indywidualne, ale musisz grać jako drużyna. Jeśli jesteśmy drużyną, wygrywamy z każdym. Jeśli nie jesteśmy drużyną, to czasami jakość nie wystarczy.

– Podtrzymuję, że różnica w grze względem Barcelony to mniej niż 11 punktów? Tak, dzisiaj trudno to stwierdzić, ale myślę, że ten mecz nie reprezentuje tego, czym jest Real Madryt i tego, kim jesteśmy. Nie jesteśmy drużyną z tego meczu. To był zły wieczór i przepraszamy. Teraz musimy spojrzeć przed siebie, by grać jako drużyna w następnych meczach.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (12)

REKLAMA