25 maja. To właśnie tę datę wyznaczyła sobie Brazylijska Federacja Piłkarska jako termin podjęcia decyzji w sprawie przyszłego trenera. Tym razem prezes Ednaldo Rodrigues nie wymienił nazwiska Ancelottiego, ale dał do zrozumienia, że jego intencją jest czekanie do ostatniej chwili na ulubionego kandydata, a jest nim obecny trener Realu Madryt.
– Będziemy starali się, aby w ciągu najbliższego miesiąca, przed kolejnym powołaniem do kadry narodowej, które przypada na 25 maja, mieć jaśniejsze stanowisko w sprawie kolejnego selekcjonera reprezentacji. To nie jest tylko decyzja prezesa. To zobowiązanie, jakie mamy wobec brazylijskiego społeczeństwa i jego nawołań, które nami kierują. Przejdziemy na plan B tylko wtedy, gdy będziemy wiedzieć, że plan A nie wypali – powiedział Ednaldo Rodrigues w rozmowie z brazylijskim radiem Itatiaia.
Ancelotti był wdzięczny za zainteresowanie ze strony reprezentacji Brazylii, ale zawsze podkreślał, że chce wypełnić kontrakt z Królewskimi i zostać w Madrycie przynajmniej do czerwca 2024 roku. Globo Esporte donosi, że planem B mogą być Fernando Diniz, Abel Ferreira lub Jorge Jesus
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się