Real Madryt rozegrał bardzo spokojne spotkanie, które ostatecznie nie miało większej historii. Królewscy długo czekali na trafienie, a gdy już Asensio strzelił gola, a później poprawił Militão, było właściwie po meczu.
Początek dzisiejszego starcia był bardzo spokojny i dominacja Los Blancos nie była tak ewidentna. Około 20. minuty Królewscy wrzucili wyższy bieg, mocniej naciskali Celtę i zaczęli stwarzać większe zagrożenie pod bramką Ivána Villara. Wydawało się, że nic z tego nie wyniknie, ale tuż przed przerwą Asensio dość szczęśliwie wykończył podanie Viníciusa po jeszcze lepszym dograniu Ceballosa.
Druga połowa była nieco bardziej wyrównana, ale świetne uderzenie Militão głową na samym jej początku trochę zepsuło emocje w tym spotkaniu. Tak naprawdę kilku zawodników zasłużyło na wyróżnienie, między innymi Asensio (gol i asysta) czy Camavinga, który błyszczał i jako lewy obrońca, i jako pomocnik.
Królewscy bez większych problemów poradzili sobie z Celtą, ale nie było to spotkanie, o którym będziemy długo pamiętać. Rywal nie był w najwyższej dyspozycji i stworzył jedną bardzo dobrą okazję, z którą i tak poradził sobie Courtois.
Real Madryt – Celta Vigo 2:0 (1:0)
1:0 Asensio 42' (asysta: Vinícius)
2:0 Militão 48' (asysta: Asensio)
Real Madryt: Courtois; Nacho, Militão, Rüdiger, Camavinga; Tchouaméni, Ceballos (81' Modrić), Valverde; Asensio (76' Lucas), Vinícius (81' Rodrygo), Benzema
Celta Vigo: Villar; Kevin Vázquez (78' Medrano), Tapia, Unai Núñez, Galán (73' Williot Swedberg); Solari (46' Cervi), Gabri Veiga (63' Óscar), Fran Beltrán, De la Torre; Aspas, Seferović (63' Paciência)
Komentarze (257)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się