– Wytłumaczę wam pewne rzeczy i nie boję się przytaczać nazwisk, nie będę się nikomu podlizywać. Mourinho musi zrozumieć, że dopóki jego drużyny grają brzydki futbol, zawsze znajdzie się przynajmniej jedna osoba, która powie to otwarcie: ja. Wygrał wiele trofeów? Nie interesuje mnie to. To ta sama sytuacja, co w przypadku Allegriego. Mają silnych piłkarzy, którzy są zmuszani do grania paskudnego futbolu. I co z tego, że mają puchary w gablotach, skoro ich zespoły grają jak gówno? Mówię to otwarcie i nie ukrywam swojej opinii.
– Jakość piłkarzy u Mourinho? Jego ulubioną wymówką jest zrzucanie winy na innych. Niektórzy dziennikarze i eksperci telewizyjni przekazują te kłamstwa dalej, ale Roma ma trzeci największy budżet we Włoszech po Interze i Juventusie. Najlepszym graczem dostępnym na rynku był Dybala i oni ściągnęli go do siebie. Potem doszli jeszcze Matić i Wijnaldum, o których prosił Mourinho.
– Czy przysparzam sobie wrogów? Nie odważyłbym się oceniać kogoś na poziomie osobistym. Nie znam życia innych, odnoszę się wyłącznie do aspektu piłkarskiego. Różnica między mną a innymi jest taka, że jeśli grasz brzydko, powiem to otwarcie.
– Jaki zespół najbardziej podoba mi się w Europie? Mam jedno założenie. Najlepszym zespołem zawsze jest dla mnie ten, w którym będzie Leo Messi, to najsilniejszy piłkarz na świecie. Pomijając Messiego, najpiękniejszy i ciągle rozwijający się futbol prezentuje Pep Gueardiola. To geniusz. W tym roku zrobił ze Stonesa defensywnego pomocnika. Mourinho i Allegri nigdy nawet nie zbliżą się do poziomu Guardoli. Oprócz tego lubię też Negelsmanna, w zeszłym roku mocno zaimponował mi Tuchel, a z włoskim szkoleniowców lubię De Zerbiego. Kocham futbol, dużo go oglądam i wiele analizuję.
– Moja prezentacja w Realu Madryt i słynna kurtka? Słuchaj, ukradli mi ją. Pamiętam, że dzień przed moją prezentacją podszedł do mnie Emilio Butragueño i powiedział: „Uważaj Antonio, jutro ubierz się dobrze”. Na prezentację przyszedłem w skórzanej kurtce z futerkiem, miałem dwa zegarki, cztery pierścionki, trzy naszyjniki, dwie branzoletki, kolczyki… Gdy Emilio mnie zobaczył, zrobił się blady. To wyglądało tak, jakbym przybył z kraju Trzeciego Świata. Ale żeby tak pojechać do Madrytu, trzeba mieć jaja.
Komentarze (33)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.