– Jeśli spojrzeć na to ze strony Valverde, to na jego miejscu zrobiłbym tak samo. Nie mam żadnych wątpliwości, że faktycznie mogłoby do tego dojść. Jeśli jednak wyglądało to inaczej, to zobaczymy, dokąd to zawędruje, czy będzie jakieś dochodzenie… Analizując jednak to wszystko na podstawie tego, co Fede twierdzi, że ktoś mu powiedział, to uważam, że i tak się powstrzymał. Później i tak każdy zrobi, co chce, ale są pewne granice w tym, co się mówi.
– Z drugiej strony będą też tacy, którzy stwierdzą, że tam nic nie było i Valverde uderzył go pięścią, ponieważ się zagrzał. Gdyby on od zawsze był konfliktowym piłkarzem, to faktycznie moglibyśmy w to uwierzyć. Ale skoro nigdy wcześniej nie robił nic złego, a przynajmniej z tego, co ja pamiętam… Myślę, że najgorsze, co niektórzy wypominają Valverde, to ten faul z Atlético Madryt, gdy był ostatnim zawodnikiem i przewrócił Moratę, aby ten nie zdobył bramki. To jest najgorsze. Typowa akcja piłkarska, aby uniemożliwić rywalowi zdobycie bramki. I jeśli nagle z dnia na dzień ten sam człowiek uderza kogoś bez powodu pięścią, to brzmi to nieco dziwnie.
– Teraz musimy poczekać. Nie wiem, na czym to stanie, ale mam nadzieję, że zostaną podjęte jakieś konkretne kroki. Tego typu rzeczy z jakiegoś powodu mają miejsce w futbolu i niektórzy radzą sobie z nimi lepiej od innych.
Komentarze (119)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się