REKLAMA
REKLAMA

Endrick: Nie prosiłem się o to

16-letni Brazylijczyk udzielił wywiadu dla magazynu GQ Brasil, który opublikował w Internecie najważniejsze wypowiedzi zawodnika Palmeiras. Atakujący szczerze odniósł się do krytyki, która na niego spada.
REKLAMA
REKLAMA
Endrick: Nie prosiłem się o to
Fot. Getty Images

– Nie przeszkadza mi brak zdobywania bramek, bo wiem, że z czasem wszystko się naturalnie poprawi. Muszę tylko zachować zimną głowę. Krytyka nie zmaleje i będę musiał znosić ją coraz mocniej.

– Nikt nie powinien mi współczuć ani poklepywać mnie po ramieniu. Czasami zadaję sobie pytanie: dlaczego tak wiele mediów się na mnie uwzięło? Przecież ja się o to nie prosiłam. Są sytuacje, które przekraczają granicę. „Ach, on jest nowym Pelé”. Człowieku, nikt nie będzie Pelé, on jest królem futbolu. Ale teraz nie mogę nic zrobię, nie mogę prosić ludzi, by nie mówili o moim życiu. Zawsze znajdą się ludzie, którzy będą mnie atakować.

REKLAMA
REKLAMA

– Futbol jest tym, czego chcę dla mojego życia. Muszę nadal pracować, o co prosi mnie Abel Ferreira. Jestem taki sam i tam samo dorosły jak inni zawodnicy w składzie. Abel ma córkę w moim wieku, więc wie, kiedy jestem smutny i zdenerwowany. Potrafi to stwierdzić po prostu patrząc na mnie.

– Kiedy zostałem zmieniony, założyłem kamizelkę na głowę, ale nie płakałem, nie byłem smutny. Modliłem się do Boga. Oni źle to zinterpretowali, powiedzieli, że się trzęsę, bo nie zdobywałem bramek. Zawsze mówiłem, że chciałbym mieć wszystkich Brazylijczyków blisko siebie, ale coraz bardziej rozumiem, że to nie jest możliwe.

– Kiedyś byłem świadomy tego, co ludzie o mnie mówili, ale nie dzisiaj. Lubię filmiki na TikToku, ale kiedy mignie mi coś o mnie, szybko je omijam.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (4)

REKLAMA