Były wybitny reprezentant Portugali oraz piłkarz Barcelony czy Realu Madryt, z którym sięgnął po Ligę Mistrzów w 2002 roku, gościł na prezentacji zapowiadającej nową edycję Kampusu Vicente Del Bosque. Zasłużony skrzydłowy opowiedział między innymi o swoich faworytach trwających rozgrywek Champions League, relacjach z jego byłym szkoleniowcem i założycielem akademii czy stanowisku odnośnie do głośnej afery sędziowskiej w Hiszpanii.
– W Lidze Mistrzów zawsze trzeba liczyć się z Realem Madryt, jednak moimi faworytami są Manchester City oraz Bayern Monachium. Inter ma bardziej skompilowane zadanie. W moim rankingu faworytów jest niecno niżej – przyznał Figo.
– Nie znałem go (Vicente Del Bosque – przyp. red.), ale lata pracy przedstawiły mi go jak wyjątkową osobę. Osobę, do której mam wielki szacunek i podziw. Osobę, z którą się przyjaźnię i która była jedną z tych osób, która pomogła mi najbardziej w aklimatyzacji w nowym klubie i mieście. Będą mu zawsze wdzięczny za wartości, jakie przekazuje. Zawsze życzę mu wszystkiego, co najlepsze, ponieważ bardzo go cenię – stwierdził Portugalczyk.
– Piłka nożna zawsze zależy od cykli i musimy o nią dbać. Musimy zachęcać pokolenia do oglądania jej i pracować, aby przyciągać nowe pokolenia. Wartości są tam zawsze i musimy stworzyć szansę, aby każdy miał do nich dostęp. Wiele spraw z przeszłości wychodzi na jaw. Będziemy musieli wyciągnąć konsekwencje dla dobra futbolu. Wiele razy to, co jest pragnieniem zwycięstwa, nie ma związku z piłką nożną. Futbol nie przestał być najpiękniejszym sportem na świecie, ale to konsekwencja ludzkich decyzji – uciął temat „Sprawy Negreiry”.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się