Eden Hazard stał się „piłkarzem-widmo” w Realu Madryt. Belg nie wystąpił na boisku od 3 stycznia, kiedy to zagrał 1/16 finału Copa del Rey z Cacereño, a w La Lidze nie oglądamy go od 11 września. Nikogo nie zaskoczyło więc, że Hazard nie dostał ani minuty w niedzielnym starciu z Barceloną na Camp Nou i przegapił już swój 11. Klasyk, od kiedy dołączył do klubu z Estadio Santiago Bernabéu.
Po porażce z Barçą Carlo Ancelotti dał drużynie dwa dni wolnego. Eden wykorzystał kilka wolnych chwil na podróż do Segowii i wizytę w znanej restauracji Mesón de Cándido, gdzie serwują jedne z najlepszych cochinillos (prosiąt) w całym regionie Kastylia i León. Belg odwiedził Segowię wczoraj, a o przyjeździe piłkarza Realu Madryt poinformowała sama restauracja w mediach społecznościowych.
Na profilu instagramowym Mesón de Cándido pojawiło się zdjęcie z wizyty Hazarda podpisane: „Spójrzcie, kto jadł dziś w #MesónDeCándido! Dziękujemy Eden za przybycie i spróbowanie naszego prosiaka”. Na zdjęciu widzimy zadowolonego Hazarda z szefem kuchni i właścicielem restauracji oraz, oczywiście, prosiakiem.
Komentarze (69)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się