REKLAMA
REKLAMA

Ancelotti: Zaryzykowaliśmy i przez niewiele nam nie wyszło

Carlo Ancelotti po ligowym Klasyku z Barceloną udzielił wywiadu telewizji Movistar+. Przedstawiamy wypowiedzi trenera Realu Madryt ze strefy mieszanej na Camp Nou.
REKLAMA
REKLAMA
Ancelotti: Zaryzykowaliśmy i przez niewiele nam nie wyszło
Fot. Getty Images

– Analiza meczu, który z 1:2 zmienił się w 2:1? Analizuję to tak, że rozegraliśmy dobry mecz, który chcieliśmy rozegrać. Myślę, że zasługiwaliśmy na wygraną i mecz był wygrany. Po tym wszystkim pozostaje wątpliwość wobec tego gola, jakiego nam anulowali... W końcówce próbowaliśmy zaatakować wszystkim i straciliśmy równowagę, dzięki czemu oni trafili. To jednak nie jest najważniejsze. Uważam, że mecz był bardzo dobry i wyjeżdżamy z tego meczu z pewnością, że możemy zanotować dobrą końcówkę sezonu.

– Wyrównany mecz w posiadaniu piłki? Oni mieli kontrolę i my również. To był wyrównany mecz z walką do końca. Tego typu spotkania rozstrzygają małe szczegóły. My jesteśmy przekonani, że mecz był wygrany.

Uważa pan, że trafienie Asensio to gol?
A ty uważasz, że to spalony? [kiwa głową na boki]
[śmiech] Cóż, pokazano nam obrazek...
Tak, ok. Musimy to zaakceptować, ale ja pozostaję z wątpliwością. Uważam, że to nie jest pewne. Myślę, że mamy prawo do wątpliwości.

REKLAMA
REKLAMA

– Rodrygo po wejściu grał w środku, a Carvajal miał wolną flankę? Tak, takie było ustawienie. Chcieliśmy zostawić wolny prawy bok i prowadzić grę bardziej lewą stroną. Pozycja Rodrygo między liniami sprawiła im problemy. Mieliśmy bardzo efektywne kontry w końcówce. Zmiany dały impuls zespołowi.

– Podjęliśmy ryzyko, bo remis to było za mało? Tak, oczywiście. Zaryzykowaliśmy i przez niewiele nam nie wyszło.

– To koniec ligi? Nie, będziemy walczyć do końca. Mamy stratę, ale nie myślimy o tym. Myślimy o tym tak, że kończymy ten mecz smutni z powodu porażki, ale z bardzo dobrymi odczuciami, bo drużyna grała bardzo dobrze i będzie walczyć o wszystko. Pozostają nam trzy rozgrywki i we wszystkich będziemy walczyć na maksa. Jedyne zmartwienie to utrzymanie takiej gry. Jeśli będziemy dalej tak grać, coś wygramy. To na pewno.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (62)

REKLAMA