– Nie chcieliśmy wychodzić na ten mecz rozluźnieni. Szukaliśmy innej mentalności i, choć mieliśmy dużą przewagę, to każdy stracony gol sprawia, że zaczynasz się bać, wpadasz w panikę. Oni też mieli dużo swoich okazji i Thibu wiele razy na ratował. Zaczynamy przyzwyczajać się do tego, co było w ubiegłym roku.
– Zabrakło nam trochę przekonania w pierwszej połowie, by zdobyć jakiegoś gola i postarać się wygrać. W drugiej połowie zmieniliśmy tę mentalność, zrobiliśmy o wiele więcej, by wygrać i to się udało.
– Miałem swoje szanse na gola? Nie zawsze ma się tyle okazji w meczu, a tym bardziej w Lidze Mistrzów. Szans jest mało i trzeba je wykorzystywać. Walczę, by spróbować zamienić je na gole, ale nie udało się i jestem trochę smutny. Jednak taki jest futbol: czasem wpada, a czasem nie i trzeba cały czas próbować.
– Możliwość trafienia na City Haalanda w ćwierćfinałach? To jeden z najlepszych napastników na świecie, a City to wielka drużyna. My musimy skupiać się na tym, by każdy dokładał swoją cegiełkę. Musimy dalej walczyć z naszymi armatami przy wsparciu naszych kibiców, by spróbować dokonać kolejnego wielkiego wyczynu.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się