– Chociaż może to zabrzmieć dziwnie, to trzeba zachować chłodną głowę. Nie możemy sobie pozwolić na stratę kolejnych bramek. 0:0 do przerwy może być dobrym wynikiem, ponieważ później ta jedna bramka może zmienić wszystko. To bardzo skomplikowane, ale nie całkowicie przegrane. Trzeba się wykazać inteligencją i przekonamy się, czy będziemy w stanie wygrać mecz w tej świątyni futbolu.
– Moja przeszłość? Miałem to szczęście zadebiutować w Realu Madryt w Primera División. To był mój pierwszy rok w roli zawodowego piłkarza i od tamtej pory zawsze chciałem móc tutaj wrócić i ponownie zagrać.
– Nasz styl? Nikt tak jak my nie potrafi podjąć ryzyka. Zmiana naszego stylu gry akurat teraz nie byłaby inteligentnym rozwiązaniem.
– Vinícius jest obecnie w niesamowitym momencie. To jeden z fundamentów tego Realu Madryt i udowodnił to na Anfield. Pokazał, że jest jednym z najbardziej wpływowych piłkarzy na świecie. Zdobył bramkę praktycznie z niczego. Musimy się postarać go zatrzymać, ale jednocześnie nie możemy się skupiać tylko i wyłącznie na nim, nawet jeśli to on będzie główną siłą Realu Madryt.
– Odczucia po pierwszym meczu? Po meczach z Realem Madryt, również po tym ostatnim finale, zaczynasz się zastanawiać, co zrobiliśmy źle, czy naprawdę zagraliśmy aż tak źle. I nie potrafisz znaleźć na to odpowiedzi. Niezależnie od wyniku oni zawsze grają tak samo, ale gdy już poczują krew… To jest coś, czego trzeba się od nich nauczyć. Postaramy się.
– Mentalność przed rewanżem? Nie chcemy kolejnej porażki i to nastawienie może być dla nas dobre. Wiemy, jaką koszulkę nosimy i musimy ją uszanować. To nie jest to samo, ale trzeba sobie przypomnieć, jak odwracaliśmy wynik z Barceloną. Trzeba wierzyć do samego końca.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się