Można by pomyśleć, że wejście w piątą dekadę życia sprawia, że zawodowego piłkarza łatwiej nieraz zrozumieć i trochę łatwiej wybaczyć mu pewne braki zwłaszcza w motoryce, szybkości czy wydolności. Pepe jednak w żaden sposób nie potrzebuje nawet odrobiny łagodniejszego spojrzenia. Środkowy obrońca zalicza w barwach Porto fantastyczny sezon. Po wyleczeniu kontuzji wystąpił w dziewięciu kolejnych spotkaniach od początku do końca. Dla trenera jest bez dwóch zdań kluczowym ogniwem i szefem obrony drużyny, która zakwalifikowała się do 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Pepe to prawdziwa legenda FC Porto. Spędził w tym klubie osiem sezonów, zaliczając 243 mecze, a w minionym sezonie sięgnął po tytuł mistrza kraju. W bieżącej kampanii wystąpił w 22 potyczkach, w których zebrał 1742 minuty. Mimo zmiany na stanowisku selekcjonera doświadczony stoper niezmiennie ma być liderem defensywy w najbliższych spotkaniach eliminacji mistrzostw Europy. W reprezentacji Képler zanotował 133 występy, zdobywając mistrzostwo Starego Kontynentu oraz triumfując w Lidze Narodów.
Defensor opuścił Real Madryt po sezonie 2017/18. Mimo upływu czasu wciąż jednak jest w stolicy Hiszpanii bardzo dobrze wspominany. W ciągu dziesięciu sezonów zagrał dla Królewskich w 334 spotkaniach. Zdobył z Los Blancos trzy Ligi Mistrzów, dwa Klubowe Mistrzostwa Świata, trzy mistrzostwa Hiszpanii, dwa krajowe superpuchary, dwa Puchary Króla i trzy Superpuchary Europy.
Nie jest tajemnicą, że Pepe jest jednym z idoli Antonio Rüdigera. Niemiec zawsze stawiał sobie Portugalczyka za wzór do naśladowania, o czym niejednokrotnie wspominał. – Pepe jest dla mnie punktem odniesienia. Zawsze chciałem być podobny do niego. Często oglądałem filmiki, na których miażdżył rywali – powiedział w jednym z wywiadów.
Komentarze (54)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się