– Z ochotą wracamy do tych rozgrywek. Mamy pracę do wykonania, żeby zająć miejsce między najlepszymi drużynami w Europie. Dobrze trenowaliśmy i wiemy, że mecz z Žalgirisem będzie wymagający.
– Hanga od wtorku ma gorączkę. Wczoraj miał 39 stopni i nie czuł się dobrze, więc nie trenował. Woleliśmy zostawić go poza składem.
– Plotki? Nie zwracam na nie uwagi. Wykonujemy tutaj poważną pracę od początku sezonu i temu się poświęcamy. Najważniejsze, że my wewnątrz nie mamy wątpliwości. Jeśli mają je osoby z zewnątrz, to niech mają. My pracujemy z powagą. Mamy za sobą słaby Puchar Króla, to prawda, nie graliśmy na poziomie, który prezentowaliśmy wcześniej. Jeśli to ożywia zewnętrzne plotki, nie mogę nic z tym zrobić. Ja muszę trenować i pracować każdego dnia, starając się być szczerym w moich obowiązkach. Tego mi nie zabraknie. Plotki? To są wasze kwestie i kwestie innych ludzi. My w pierwszej kolejności wiemy, że spisaliśmy się źle i że nie był to Puchar Króla, jakiego chcieliśmy, i tyle. Wykonujemy dobrą pracę od początku sezonu. Puchar Króla mogła wygrać jedna drużyna, a pozostałym siedmiu się nie udało. Zapominamy o tym i idziemy dalej. Jesteśmy liderami w lidze i blisko pierwszego miejsca w Eurolidze. Plotek nie mogę kontrolować.
– Atmosfera w drużynie? Kiedy Puchar Króla się zakończył, wiedzieliśmy, że nie rozegraliśmy turnieju, jakiego oczekiwaliśmy. Prezentowaliśmy wcześniej dosyć dobry poziom, ale w Badalonie nie byliśmy drużyną, jaką chcieliśmy być. Jednak po zakończeniu turnieju, niezależnie od wyniku, trzeba dalej patrzeć w przyszłość. Nikt nie opuszcza ramion. Dalej będziemy wykonywać wielką pracę, tak jak to robimy od września. Teraz chcemy wywalczyć rekompensatę za ciężką pracę w dwóch rozgrywkach, które ciągle są w grze.
– Musimy zagrać z większą intensywnością niż w Kownie. Žalgiris był wtedy bardzo zjednoczony i skoncentrowany. Powinniśmy mieć odpowiednie nastawienie połączone ze złością po porażce w Kownie i po Pucharze Króla, gdzie nie zaprezentowaliśmy swojego prawdziwego oblicza. Chcemy grać tak, jak przed Pucharem Króla. Nie możemy wpadać w depresję. Wystarczy spojrzeć na to, czy wcześniej porażka w Pucharze Króla na nas wpływała.
– Žalgiris przyjeżdża do Madrytu zmotywowany, ponieważ walczy o miejsca w play-offach. Grają dobrze, z dużą intensywnością i zespołowo. To prawda, że dwóch zawodników, którzy zaszkodzili nam w pierwszym meczu (Keenan Evans i Tyler Cavanaugh), nie zagra, chociaż oni zostali zastąpieni innymi świetnymi graczami (Isaiah Taylor i Achille Polonara). Musimy wyjść na to spotkanie po swoje.
– Z pewnością nie podeszliśmy do Pucharu Króla w odpowiedniej formie. Nie spodziewaliśmy się tego, więc trochę nas to wszystko zaskoczyło. Z pewnością nie byliśmy wystarczająco przekonujący. Stawianie kogoś w roli faworyta jest błędem i są na to tysiące przykładów. W naszej głowie czuliśmy, że mamy obowiązek wygrania tego półfinału, ponieważ rywalem nie była drużyna, której wszyscy się spodziewali i to nas zmyliło. To był pierwszy błąd i musimy to przyjąć. Mam nadzieję, że wyciągnęliśmy z tego wnioski.
– Gwizdy? Nasi kibice są wierni, a na innych halach nie generujemy dużej sympatii, to pewne. W niektórych miejscach czuliśmy większe wsparcie, a podczas Pucharu Króla nie tak bardzo. My staramy się robić wszystko, żeby zachęcić ludzi do koszykówki. Staramy się grać ładną, radosną i atrakcyjną koszykówkę. Jako klub i drużyna próbujemy przekazać pewne rzeczy, które pomogą młodym zawodnikom zrozumieć, że to jest zdrowy sport. Jeśli ktoś uważa inaczej i na nas gwiżdże, to co my możemy zrobić, każdy ma swoją opinię. Real Madryt zazwyczaj jest rywalem, którego każdy chce pokonać i który generuje pewną wrogość. Nie wiem, jak to dokładnie opisać, ale z pewnością nie wszystkim pasujemy. Jednak my czujemy się dumni z tego herbu i z tej koszulki.
– Skuteczność? Bardzo mnie to martwi, ponieważ trafiliśmy 8 na 48 prób za trzy punkty i zmarnowaliśmy 20 rzutów osobistych podczas Pucharu Króla. To pozwoliłoby nam być bliżej i ułatwiłoby wybór rozwiązania. W trakcie całego sezonu nie rzucaliśmy tak źle. Teraz to się bardziej rzucało w oczy, ponieważ przytrafiło się to w dwóch kolejnych meczach i w ważnym momencie. Jednak Puchar Króla kończy się na tej konferencji prasowej i teraz patrzymy w przyszłość, to jest najlepszy sposób. Puchar Króla się zakończył i skupiamy się na Žalgirisie.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się