– To historyczny wieczór? To dla nas ważny wieczór. Chcę zadedykować ten mecz naszemu honorowemu prezesowi Amancio, to zwycięstwo jest dla niego. Zagraliśmy z osobowością, z golami i chcemy tej Ligi Mistrzów. Bardzo piękny mecz dla wszystkich. Zaczęliśmy trochę źle. Wiedzieliśmy, że Liverpool ze swoimi kibicami narzuci dużą presję, ale po 15-20 minutach zobaczyliśmy Real Madryt.
– Odwrócenie wyniku przy 0:2 w 14. minucie? Wiesz, że futbol zawsze jest trudny. Oni dobrze weszli w mecz, lepiej od nas, ale takie są wielkie mecze. 2:0 po 14 minutach i musieliśmy zrobić coś więcej. Robiliśmy to do końca.
– Gol Viníciusa na 2:1 zmienił dynamikę meczu? Tak, jasne, gol może zmienić ci mecz. Tak tu się stało.
– Owacje od Anfield dla mnie i Modricia? Świetny stadion, dziękuję tym kibicom. Dziękuję też bardzo naszym fanom [pokazuje na sektor gości]. Jak zawsze mówię, oni są dla nas dwunastym zawodnikiem.
– Jak bardzo chciałem w końcu trafić w tej Lidze Mistrzów? Grałem niewiele w tych rozgrywkach, dwa mecze, jeden z ławki, jeden kwadrans [śmiech]. Najważniejsze zawsze jest to samo: muszę pomagać mojej drużynie, także golami i asystami. To zrobiłem dzisiaj.
– Reguluję swoją dyspozycją fizyczną i próbuję wyjść z trudności fizycznych? Tak to wygląda. Mam wcześniejszy sezon z wieloma meczami, a po mundialu miałem małe kontuzje. Zawsze trudno jest wejść na topowy poziom. Jednak powoli czuję się dobrze. Dzisiaj rozegrałem dobry mecz i idę dalej [uśmiech].
– Real ma już awans do ćwierćfinałów? [uśmiech] W futbolu wiele może się zdarzyć. Jest dobrze, ale musimy rozegrać kolejny wielki mecz na Bernabéu.
Komentarze (37)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.