REKLAMA
REKLAMA

Álvaro: Gratulacje od kolegów? Camavinga zaczął mnie bić!

Álvaro Rodríguez po meczu La Ligi z Osasuną udzielił wywiadu RealMadridTV. Przedstawiamy wypowiedzi zawodnika Realu Madryt ze strefy mieszanej na El Sadar.
REKLAMA
REKLAMA
Álvaro: Gratulacje od kolegów? Camavinga zaczął mnie bić!
Fot. Getty Images

– Debiut w La Lidze z asystą? Jestem bardzo szczęśliwy, dziękuję za gratulacje. Jestem szczęśliwy, że notuję kolejne minuty w drużynie mojego życia. Pracuję każdego dnia na takie nagrody i będę pracować dalej, by wypełniać swoje cele.

REKLAMA
REKLAMA

– Anulowana asysta i druga asysta do Asensio? Ja po prostu gram w piłkę [śmiech]. Tak to wyszło i jestem z tego zadowolony.

– O co prosili trenerzy przed wejściem na boisko? Żebym walczył o każdą piłkę, żebym utrzymywał się przy piłce, żebym dawał oddech zespołowi, tyle.

– Koledzy świętowali bardziej moje asysty niż gole? To świetna grupa, przyjęli mnie naprawdę dobrze. Mam świetne stosunki ze wszystkimi. Bardzo im dziękuję za wsparcie.

– Najbardziej wyjątkowe gratulacje w szatni? [śmiech] Camavinga podszedł i zaczął bić mnie z pięści w brzuch! [śmiech] Też Fede Valverde powiedział mi, że jest ze mnie bardzo zadowolony. Wszyscy po prostu gratulowali.

– Na czym się wzoruję od starszych kolegów? Na pokorze pomimo bycia w tak wielkim klubie. Na codziennej pracy. I na ich konkurencyjności.

– Świętowanie z rodzicami obecnymi na stadionie? To ogromne szczęście, że byli tu ze mną, tata Juan Carlos i mama Pilar. To najważniejsze osoby w moim życiu. Dzielenie się z nimi tymi momentami to wielkie szczęście.

– Forma po powrocie z mistrzostw Ameryki Południowej U-20? Czuję się świetnie, naprawdę. Wyjazd na kadrę Urugwaju bardzo mi pomógł, by pograć w innym stylu. Wróciłem tutaj i czułem się doskonale. Myślę, że to właśnie pokazałem.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (42)

REKLAMA