– Porażka Flamengo? Teraz jestem bardziej spokojny dzięki wygranej Realu Madryt. Ale wszyscy spodziewaliśmy się, również w Brazylii, spotkania Flamengo z Realem w finale. Oczekiwania było ogromne, ale jeśli w piłce nie jesteś skoncentrowany na 100%… Jestem szczęśliwy z powodu Realu Madryt, kolejny finał.
– Real Madryt to dla mnie wiele wspomnień, wiele historii… Oglądałem mecz z Roberto Carlosem i Solarim, z którymi długo graliśmy w Realu. Kiedy się spotykamy, to mamy wiele tematów do rozmów. To był dla mnie niesamowity okres. Z Roberto zawsze trzymaliśmy się razem: i po treningach i na lewej stronie, zawsze mile spędzaliśmy czas i wczoraj trochę pogadaliśmy.
– Przegrane w Pucharze Interkontynentalnym w moich czasach? Ta w Brazylii była najdziwniejsza. W 2000 oczekiwania były ogromne, graliśmy przeciwko Boca i szybko straciliśmy gola. W drugiej połowie staraliśmy się, ale kiedy grasz z Argentyńczykami i zaczynasz straty bramki, to później nie jest łatwo. W tym meczu byłem na ławce, wszedłem w połowie drugiej polowy i próbowałem... Ale nie udało się. Kiedy wygrałem w 1998 roku przeciwko Vasco, to radość była ogromna. Brazylijczycy podchodzą do tego turnieju z wielkimi nadziejami.
– Szanse Al-Hila w starciu z Realem? W tego typu spotkaniach trzeba być cały czas uważnym. Real jest faworytem z uwagi na to, jaką ma drużynę i jakość swoich zawodników. Jednak w piłce zawsze musisz zachować czujność. Al-Hilal mocno pracuje nad taktyką i ma dobrych zawodników. Mam nadzieję, że Real wygra swój ósmy mundial.
– Sytuacja wokół Viníciusa? Radziłbym mu, aby robił to, co robi. Spokojnie i cicho, tak jak prowadzi swoje życie i karierę. W sposób naturalny. Po okresie adaptacji i trudnych momentach w Realu, co jest czymś naturalnym po zmianie kraju, futbolu, stylu, dokonuje fantastycznych rzeczy. Podoba mi się, jestem z jego powodu bardzo szczęśliwy. Ma naturalny talent i indywidualną jakość. To bardzo zrównoważony chłopak, ma poukładaną głowę. Niech wychodzi na boisko i robi to, co robi zawsze: kiwa, tańczy, cieszy się futbolem. I niech daje radość kibicom. Ja nie powiem niczego, to mój sposób na życie i grę. Jedyna rzecz, jaką muszę zrobić, to wziąć piłkę i spróbować zacząć akcję. Podoba mi się to, co robi Vini, ponieważ poza jakością jest bardzo zrównoważony emocjonalnie, ma spokojną głowę i musi odpowiadać na boisku.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się