Gdy przeszkodą nie są różnego rodzaju problemy zdrowotne, to plan Carlo Ancelottiego na te najważniejsze mecze jest dosyć jasny. Podstawowa jedenastka Realu Madryt na mecz z Al-Ahly przyniosła ze sobą potwierdzenie tego, że w chwilach próby włoski szkoleniowiec niechętnie zapatruje się na jakiekolwiek eksperymenty w środku pola. Na pierwszy mecz Klubowych Mistrzostw Świata wyszło bowiem trio złożone z Luki Modricia, Auréliena Tchouaméniego i Toniego Kroosa, którym na skrzydle towarzyszył Fede Valverde.
Mimo wszystko plaga kontuzji, jaka w ostatnich tygodniach nawiedziła zespół Królewskich, nie pozwala do końca jednoznacznie odpowiedzieć, jak bardzo priorytetowo Ancelotti potraktował starcie z Al-Ahly. Na ławce rezerwowych nie było już bowiem praktycznie żadnych alternatyw i od pierwszej minuty postawił na wszystko, co miał do dyspozycji. Ogólny zamysł na mecz z Egipcjanami można było przewidzieć na bazie ostatniego ligowego spotkania z Mallorcą, w którym odpoczywali Kroos i Modrić (trzeci przypadek w tym sezonie, w któym obaj nie znaleźli się w pierwszym składzie). Tym samym mecz z Al-Ahly został pod tym względem potraktowany niczym El Clásico, derby, finał o pierwsze w tym sezonie trofeum czy debiut w Lidze Mistrzów.
Real Madryt w podobnym ustawieniu wyszedł na Superpuchar Europy, gdy w szeregach Los Blancos był jeszcze Casemiro. Później po odejściu Brazylijczyka kwartet w postaci Modricia, Tchouaméniego, Kroosa i Valverde wyszedł jeszcze na Espanyol, by następnie zbierać się jedynie od święta – pierwszy mecz Ligi Mistrzów z Celtikiem, derby z Atlético Madryt, Klasyk na Santiago Bernabéu, ligowe starcie z Sevillą, ostatni mecz przed mundialem z Cádizem i ligowy wyjazd z Villarrealem.
Kontuzja, jakiej w styczniu nabawił się Tchouaméni, uniemożliwiła Ancelottiemu postawienie na swój ulubionych środek pola w Superpucharze Hiszpanii czy w derbach Madrytu w Copa del Rey, ale już po powrocie francuskiego pomocnika Carletto nie zawahał się przy wystawianiu składu na Al-Ahly na Klubowych Mistrzostwach Świata. I chociaż Modrić, Kroos i właśnie Tchouaméni są w teorii podstawowymi pomocnikami Królewskich, to w obecnym sezonie jak na razie rozegrali razem tylko siedem meczów (na 33 wszystkich możliwych).
Ceballos poszkodowanym
Głównym poszkodowanym powrotu podstawowego tridente był Dani Ceballos. Hiszpański pomocnik w pięciu ostatnich meczach czterokrotnie wychodził w pierwszym składzie, a teraz otrzymał tylko ostatnie minuty w starciu z Al-Ahly. Przedtem na ławce zasiadł tylko w Copa del Rey z Atlético, gdy Ancelotti w miejsce kontuzjowanego Tchouaméniego wolał wstawić Eduardo Camavingę.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się