Javier Zanetti może pochwalić się tym, że przez niemal całą karierę był wierny tym samym barwom. Zaczynał grę w piłkę jeszcze jako junior w CA Talleres, a później trafił do CA Banfield, z którego w 1995 roku odszedł do Interu i od tamtej pory aż do zakończenia piłkarskiej przygody w 2014 roku reprezentował klub z Mediolanu. Rozegrał dla niego 858 meczów, strzelił 21 goli i zanotował 33 asysty.
Kariera obecnego wiceprezesa Interu mogła potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby uległ zakusom docierającym do niego spoza stolicy Lombardii. Przez te wszystkie lata Real Madryt z największą zawziętością pukał do jego drzwi. Jorge Valdano chciał sprowadzić go na Santiago Bernabéu najpierw jako trener w sezonie 1994/95, a następnie jako dyrektor sportowy.
„W 2001 roku rozmawiałem z Valdano. Chciał mnie pozyskać. Wszystko było ustalone, ale ostatecznie zdecydowałem się zostać. Gdybym przeszedł do Realu Madryt, byłbym jednym z wielu. Pewnie zarobiłbym więcej pieniędzy i zdobył wiele trofeów, ale chciałem tego dokonać tutaj. Miałem również na uwadze swoją rodzinę”, zdradził Zanetti w rozmowie z dziennikiem Tuttosport.
Królewscy nie byli jedynymi zainteresowanymi transferem wieloletniego kapitana Nerazzurrich. „Bayern, Manchester United i Barcelona także mnie kusiły. Pewnego razu spotkałem Fergusona na lotnisku, podszedł do mnie i zapytał, kiedy wygasa mój kontrakt… Ale ja byłem szczęśliwy w Mediolanie, mimo że były to trudne lata dla Interu”.
Argentyńczyk w wywiadzie dla turyńskiej gazety wspomniał też sytuację sprzed lat, kiedy to odmówił Barcelonie, a dzięki temu do pierwszej drużyny awansował Carles Puyol. „Ja wprowadziłem Puyola. Wówczas występował jeszcze w drużynie rezerw i dopiero zaczynał grać w pierwszym zespole. Van Gaal zadzwonił do niego i powiedział: «Chcę kupić najlepszego bocznego obrońcę na świecie, którym jest Zanetti. Jeśli go nie ściągniemy, zostawię cię». Carles nadal dziękuje mi za każdym razem, gdy mnie widzi”.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się