Niedzielne spotkanie było niezwykle gorące. Przepychanki pomiędzy Viníciusem a Raíllo i Maffeo oraz ich pojedynki, którymi na dobrą sprawę zapowiadano zmagania w meczu 20. kolejki, rzutowały na temperaturę całych zawodów. Tarcia między graczami obu ekip nie ustępowały przez pełne 90 minut. Swoje dołożyli także kibice miejscowych. Ci regularnie posyłali w stronę brazylijskiego skrzydłowego salwę gwizdów i obraźliwych okrzyków.
Wielkie napięcie niedzielnej rywalizacji odbiło się na liczbie fauli. Sędzia Hernández Hernández odgwizdał ich łącznie 43. Gro z nich – bo aż 29 (w tym 10 na Viníciusie) – należało do piłkarzy Mallorki. To niechlubny rekord La Ligi w bieżących rozgrywkach.
Tak znacznej dysproporcji, nie widać już jednak w statystyce żółtych kartek. Na tej płaszczyźnie padł remis – 5 do 5. Oberwało się także, będącemu pod ostrzałem, Viníciusowi, który dał upust swoim emocjom, nadeptując na stopę Maffeo. Co ciekawe, żadna z kar indywidualnych gospodarzy nie była konsekwencją brudnej gry, kradnięcia czasu czy słownych przepychanek.
29 fauli danej drużyny w jednym meczu to najwyższy wynik w obecnym sezonie La Ligi i od 2020 roku, kiedy w spotkaniu Eibaru z Huescą, ci pierwsi odnotowali 30 przewinień.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się