Vinícius był jednym z głównych bohaterów meczu z Valencią, w którym zdobył drugą bramkę dla Królewskich, a następnie stał się ofiarą brutalnego ataku Gabriela Paulisty, który otrzymał za to bezpośrednią czerwoną kartkę. Mimo wszystko jest jeszcze coś, na co wielu oglądających w akcji młodego Brazylijczyka zwróciło uwagę – definitywne potwierdzenie zerwania zawodnika z Nike.
Media już od dłuższego czasu podają, że brazylijski atakujący czuje się niedoceniany przez amerykańską markę. I chociaż obecna umowa łącząca obie strony została podpisana do 2028 roku, to sam zainteresowany chce ją rozwiązać już teraz, aby tym samym rozstać się z jednym ze swoich głównych sponsorów, który towarzyszy mu podczas jego kariery nieprzerwanie od 2013 roku.
Pierwszą połowę meczu z Valencią Vinícius rozegrał w całkowicie czarnych korkach bez jakiegokolwiek logo czy znaku wskazującego na konkretnego producenta. Dopiero na drugą połowę wyszedł już w żółto-czerwonych korkach z logo Nike. Pierwsze 45 minut było jednak jasnym sygnałem, że faktycznie jest coś w tym temacie na rzeczy.
I jeśli decyzja 22-letniego Brazylijczyka co do rozstania z Nike wydaje się już definitywna, to wciąż nie wiadomo, kto będzie nowym sponsorem. W tym kontekście najwięcej mówi się o Pumie, która miała już przygotować dokładną strategię na zwerbowanie gwiazdora Realu Madryt. Kluczową rolę może tutaj odegrać Neymar, który we wrześniu 2020 roku związał się z Pumą rekordową umową i teraz mógłby przekonać swojego młodszego rodaka do pójścia swoimi śladami.
Komentarze (53)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się