– Jestem bardzo zadowolony z Projektu La Liga Impuls. Sprzedaż scentralizowana i kontrola ekonomiczna to jedne z najważniejszych projektów w historii zawodowego futbolu. To pozwala na wielkie inwestycje we wszystkich klubach i na to, aby wyprzedzić innych, którzy w naturalnych okolicznościach potrzebowaliby na to 15 czy 20 lat. Rozwijamy się i tworzymy coraz bardziej konkurencyjną ligę.
– Nie wszyscy są do tego przekonani? Jest tyle rzeczy, co do których nie są przekonane te same kluby… Krytyka pojawia się tutaj pod innym względem i podchodzi przede wszystkim od prezesa Realu Madryt. Kluby mają prawo modernizować swoje stadiony, chociaż może nie w takim stopniu jak Bernabéu, które jest cudowne, swoje miasteczka sportowe i robić to wszystko w zorganizowany sposób, aby szybciej się rozwijać. Niektórym nie podoba się, aby inni również się rozwijali.
– Komentarz Gila Marína? Nie sądzę, aby sędziowie sprzyjali Realowi Madryt. Gil Marín mówił o tym nie odnosząc się do samych arbitrów, ale do całej otoczki medialnej, która zawsze działa na korzyść tych największych. Moją uwagę zwróciło to, co powiedział Iturralde o tym „białym autobusie”, ponieważ skrytykował Gila Marína, ale jednocześnie przyznał, że był ten autobus… To wszystko wyciągnięto nieco z kontekstu, ale jestem przekonany, że sędziowie nie sprzyjają ani Realowi Madryt, ani żadnej innej drużynie.
– Czy rozumiem tego typu komunikat? Komunikaty poszczególnych klubów mnie nie zaskakują. Atlético i jego dyrektor generalny mają prawo mieć swoją opinię i to w temacie, który moim zdaniem nie odnosi się do arbitrów, ale do presji medialnej, która tworzy się wokół największych. To się dzieje w Barcelonie, w Madrycie…
– Powtarzające się akty rasizmu? Zaskarżyliśmy poszczególne sytuacje do sądów, ponieważ nie zgadzamy się z pewnymi orzeczeniami prokuratury co do poprzednich przypadków. Jeśli chodzi o sytuacje z Viníciusem w Valladolidzie, w Bilbao… Zachęcamy kluby do tego, aby w przypadku, gdy uważają, że ich zawodnicy są poszkodowani na tle rasowym, towarzyszyły nam w sądach.
– Sytuacja transferowa Barcelony? Temat związany z niemożliwością zarejestrowania Gaviego jest konsekwencją tego, jakie efekty przyniesie ze sobą kolejny sezon. Można im tego odmówić, ponieważ na przyszły sezon Barça ma deficyt w wysokości ponad 200 milionów. To nie wydaje się właściwe. Teraz mają pewne oszczędności wynikające z przypadków Piqué i Memphisa. Barça musi podjąć decyzję, ale ważne jest to, aby przypomnieć, co powiedział wiceprezes Barçy, że muszą zmniejszyć budżet płacowy. Myślę, że muszą zejść z 600 do 400 lub trochę więcej. Zobaczymy, kiedy to się zacznie.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.