REKLAMA
REKLAMA

Tebas: Nie sądzę, aby sędziowie sprzyjali Realowi Madryt

Prezes La Ligi, Javier Tebas, otrzymał wczoraj nagrodę od Madryckiego Stowarzyszenia Prasy Sportowej za Projekt La Liga Impuls. Przy okazji w rozmowie z dziennikarzami wypowiedział się na tematy bieżące, wśród których nie zabrakło oczywiście tych związanych z Realem Madryt.
REKLAMA
REKLAMA
Tebas: Nie sądzę, aby sędziowie sprzyjali Realowi Madryt
Fot. Getty Images

– Jestem bardzo zadowolony z Projektu La Liga Impuls. Sprzedaż scentralizowana i kontrola ekonomiczna to jedne z najważniejszych projektów w historii zawodowego futbolu. To pozwala na wielkie inwestycje we wszystkich klubach i na to, aby wyprzedzić innych, którzy w naturalnych okolicznościach potrzebowaliby na to 15 czy 20 lat. Rozwijamy się i tworzymy coraz bardziej konkurencyjną ligę.

– Nie wszyscy są do tego przekonani? Jest tyle rzeczy, co do których nie są przekonane te same kluby… Krytyka pojawia się tutaj pod innym względem i podchodzi przede wszystkim od prezesa Realu Madryt. Kluby mają prawo modernizować swoje stadiony, chociaż może nie w takim stopniu jak Bernabéu, które jest cudowne, swoje miasteczka sportowe i robić to wszystko w zorganizowany sposób, aby szybciej się rozwijać. Niektórym nie podoba się, aby inni również się rozwijali.

Komentarz Gila Marína? Nie sądzę, aby sędziowie sprzyjali Realowi Madryt. Gil Marín mówił o tym nie odnosząc się do samych arbitrów, ale do całej otoczki medialnej, która zawsze działa na korzyść tych największych. Moją uwagę zwróciło to, co powiedział Iturralde o tym „białym autobusie”, ponieważ skrytykował Gila Marína, ale jednocześnie przyznał, że był ten autobus… To wszystko wyciągnięto nieco z kontekstu, ale jestem przekonany, że sędziowie nie sprzyjają ani Realowi Madryt, ani żadnej innej drużynie.

REKLAMA
REKLAMA

– Czy rozumiem tego typu komunikat? Komunikaty poszczególnych klubów mnie nie zaskakują. Atlético i jego dyrektor generalny mają prawo mieć swoją opinię i to w temacie, który moim zdaniem nie odnosi się do arbitrów, ale do presji medialnej, która tworzy się wokół największych. To się dzieje w Barcelonie, w Madrycie…

– Powtarzające się akty rasizmu? Zaskarżyliśmy poszczególne sytuacje do sądów, ponieważ nie zgadzamy się z pewnymi orzeczeniami prokuratury co do poprzednich przypadków. Jeśli chodzi o sytuacje z Viníciusem w Valladolidzie, w Bilbao… Zachęcamy kluby do tego, aby w przypadku, gdy uważają, że ich zawodnicy są poszkodowani na tle rasowym, towarzyszyły nam w sądach.

– Sytuacja transferowa Barcelony? Temat związany z niemożliwością zarejestrowania Gaviego jest konsekwencją tego, jakie efekty przyniesie ze sobą kolejny sezon. Można im tego odmówić, ponieważ na przyszły sezon Barça ma deficyt w wysokości ponad 200 milionów. To nie wydaje się właściwe. Teraz mają pewne oszczędności wynikające z przypadków Piqué i Memphisa. Barça musi podjąć decyzję, ale ważne jest to, aby przypomnieć, co powiedział wiceprezes Barçy, że muszą zmniejszyć budżet płacowy. Myślę, że muszą zejść z 600 do 400 lub trochę więcej. Zobaczymy, kiedy to się zacznie.

Ostatnie aktualności

Połowa Benzemy

Karim strzela prawie dwa razy mniej niż roku temu

90
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

REKLAMA