Jak długo trzeba będzie czekać na pierwszą czerwoną kartkę Casemiro w Premier League? To było jedno z najczęściej powtarzanych pytań w piłkarskich programach po tym, jak odejście brazylijskiego pomocnika do Anglii zostało latem oficjalnie potwierdzone. Rzekoma bezkarność, z jaką były zawodnik Królewskich miał żyć w La Lidze, była analizowana przy niezliczonych okazjach, a dyskurs skończył się tym, że wszystko było to mitem i wytworem wyobraźni kibiców przeciwnych klubów.
Wokół Casemiro narodziła się legenda, a pomocnik na boisku zawsze był obserwowany co do milimetra przez lupę, której właścicielami byli ci, którzy krytykowali jego nadmierną agresję i sędziowską bezkarność. Zagorzali fanatycy innych klubów i dziennikarze przyglądali się każdej jego kontaktowej akcji. Jednak po rozegraniu 26 meczów dla Manchesteru United rzeczywistość jest taka, że Casemiro wyrównał swój procent fauli na mecz w Premier League… i że angielscy sędziowie tak samo karzą jego ataki. To koniec mitu o jego rzekomej bezkarności w La Lidze.
Squawka, które dostarcza wszelkiego rodzaju statystyk, podzieliło się stosunkiem fauli do kartek otrzymywanych przez brazylijskiego pomocnika, gdzie porównuje jego obecny sezon w lidze angielskiej z jego ostatnimi trzema latami w drużynie Los Blancos. Brazylijczyk popełnia niemal tyle samo fauli w Premier League i dostaje też tyle samo żółtych kartek. Średnia z jego ostatnich sezonów w Madrycie to 2,3 popełnionego faulu na rozegrane 90 minut (przy jego obecnych 2,4); oraz 0,4 obejrzanych żółtych kartek (nie dostał jeszcze czerwonej kartki w Premier League).

336 meczów, 91 żółtych kartek i dwa zejścia z boiska (nigdy nie obejrzał bezpośredniej czerwonej kartki). Takie były liczby Casemiro podczas jego dziewięciu sezonów rozegranych w koszulce Realu Madryt. Brazylijski pomocnik do perfekcji opanował sztukę popełniania fauli, niekiedy zasługujących na żółtą kartkę, a otrzymujących jedynie słowne ostrzeżenie. Bo w piłce nożnej nigdy nie analizuje się fauli strategicznych, a w tej dziedzinie Casemiro zawsze wyróżniał się inteligencją.
Brazylijski pomocnik tylko dwukrotnie zawiódł swój zespół. Jego pierwsze wyrzucenie z boiska nastąpiło dopiero w sezonie 2018/19 podczas ligowego meczu z Realem Valladolid. Sędzia wysłał pomocnika do tunelu po pokazaniu mu dwóch żółtych kartek przy wyniku 1:3. Druga taka sytuacja miała miejsce w 2021 roku podczas Klasyku na Santiago Bernabéu: pokazano mu drugą żółtą po ataku na Minguezę w 89. minucie przy wyniku 2:1 na korzyść Realu Madryt. Co ciekawe, sędzią w obu meczach był Gil Manzano.
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się