– Co się stało? W drugiej połowie nie naciskaliśmy tak jak w pierwszej. Być może strach przed utrzymaniem wyniku był naszym największym problemem i okazał się decydujący.
– Pozytywne odczucia? Zagraliśmy dobre spotkanie, ale jesteśmy wkurzeni, bo wiemy, w jakiej sytuacji byliśmy po pierwszej połowie. Trzeba podnieść głowę. Została nam walka w dwóch rozgrywkach i musimy dać z siebie wszystko.
– Decyzje sędziego? To my przegraliśmy ten mecz. Rywal nie może odrobić strat, gdy przegrywa 0:2. Nieistotne, czy jest to Real Madryt, czy jakikolwiek inny zespół. Daliśmy im życie i wiemy, jakim potencjałem dysponują. Po przerwie nie stanęliśmy na wysokości zadania, a oni tak.
– Nerwy w końcówce? Wszystko zostaje na boisku. Nerwy to coś normalnego w futbolu, tym bardziej w meczach o awans.
– Powołanie do reprezentacji Hiszpanii? Teraz myślę tylko o niedzielnym meczu. Jestem wkurzony dzisiejszym spotkaniem, głównie dlatego, że zagraliśmy świetną pierwszą połowę. Skupiam się na tym, aby znów dobrze czuć się na boisku i chcę pomagać kolegom. W marcu zobaczymy, czy dostanę szansę, będę o nią walczyć.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się