Jak donoszą dziennikarze brazylijskiego UOL, usługami Brazylijczyka zainteresowali się przedstawiciele Portuguesa Santista, czyli zespołu będącego filią Santosu, oraz Brasilense. Pierwsza z drużyn występuje na zapleczu ligi stanowej stanu São Paulo, druga zaś w Série D. Były atakujący Królewskich jest po rozmowach z działaczami obu klubów, jednak na razie nie można mówić o zawarciu żadnego porozumienia.
W styczniu zeszłego roku Robinho został skazany przez włoski Sąd Najwyższy na karę dziewięciu lat więzienia za dopuszczenie się zbiorowego gwałtu w 2013 roku. Wyrok ten jest głównym powodem, dla którego wychowanek Santosu wstrzymuje się z akceptowaniem propozycji. Boi się on bowiem o prześladowanie jego rodziny i dzieci przez media. Ostatni mecz w zawodowej karierze Brazylijczyk rozegrał 19 lipca 2020 roku w barwach İstanbul Başakşehir. Od tamtej pory Robinho stale dbał o formę. O powrocie na boisku wspomina regularnie już od jakiegoś czasu, dlatego też wkrótce można się spodziewać oficjalnego komunikatu w tej sprawie.
– Rozmawialiśmy z nim na temat gry w naszej drużynie. Jesteśmy po niezobowiązującej rozmowie. Wiemy, że on ma problem. Nie złożyliśmy mu oficjalnej oferty, a on również w żaden sposób się nie deklarował. Tak czy inaczej, wszystkie strony biorą pod uwagę taką możliwość. My żyjemy swoim życiem, Robinho ma swoje. Mamy nadzieję, że rozwiąże swoje problemy z prawem (na przykład odbyciem dziewięcioletniego wyroku za zbiorowy gwałt – przyp.red.). Dla Portuguesy Santista możliwość posiadania go w kadrze byłaby czymś bardzo dobrym. Jak jednak wspomniałem, to była tylko niezobowiązująca rozmowa – powiedział Emerson Coelho, wiceprezes i dyrektor do spraw futbolu Portuguesy.
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się