W ostatnich tygodniach o Ferlandzie Mendym mówi się coraz głośniej. Francuz, ceniony przez sztab trenerski za zdolności defensywne, znajduje swoich przeciwników w części zarządu. Cześć włodarzy klubu widzi w nim zawodnika, którego można wystawić na rynek transferowy i otrzymać za niego dobrą ofertę. Tym samym, mimo że nie jest to operacja priorytetowa, jego odejście latem przyszłego roku nie zostało wykluczone.
Jednym z powodów tej sytuacji są obawy o jego kondycję fizyczną i stan zdrowia defensora. W Rijadzie Francuz nabawił się przeciążenia w mięśniu brzuchatym łydki, co uniemożliwiło mu trenowanie na pełnych obrotach przed półfinałowym meczem z Valencią. To nie pierwszy raz, kiedy taka sytuacja ma miejsce. Z nim nie podejmuje się ryzyka, ponieważ uważa się, że jest podatny na kontuzje, a jego rekonwalescencja jest dłuższa niż zwykle. Wynika to głównie z problemu z biodrem, który miał w dzieciństwie. Dodatkowo ma też wieloletni problem z piszczelami.
Efektem tych kłopotów są urazy mięśniowe w innych częściach ciała. Od momentu dołączenia do Realu Madryt w 2019 roku, miał dziewięć kontuzji, które wykluczyły go z gry na dłuższy czas, z czego siedem z nich było mięśniowych. O ile prawdą jest, że po przyjściu Carlo Ancelottiego stał się bardziej odporny na urazy, o tyle w zeszłym sezonie musiał dochodzić do zdrowia cztery razy, aby nie podejmować ryzyka.
Jest eksplozywnym graczem, z dużą siłą zarówno w dolnej, jak i górnej części ciała. Z tego powodu oraz ze względu na swoją skuteczność w defensywie stał się niezbędny w schemacie Ancelottiego, rozgrywając w ostatnim sezonie 54 spotkania. W klubie są jednak tacy, którzy uważają, że skoro w wieku 27 lat jest zawodnikiem stosunkowo kruchym, to z biegiem czasu sytuacja może się pogorszyć. Stąd rozważana jest możliwość sprzedania go w letnim okienku transferowym.
Cokolwiek się stanie, Mendy przez lata zdobył szacunek i sympatię Santiago Bernabéu. Przybył z trudnym zadaniem zastąpienia Marcelo, obok Roberto Carlosa, najlepszego lewego obrońcy w historii Realu Madryt. Chociaż nie sposób zapomnieć o Brazylijczyku, były zawodnik Lyonu zdołał ugruntować swoją pozycję na starcie i zapewnić drużynie niezwykłą równowagę w defensywie obok pozostałych członków linii obronnej. W tym czasie zdobył dwa tytuły ligowe oraz Ligę Mistrzów i niezależnie od tego, czy odejdzie po zakończeniu sezonu, czy nie, chce nadal uzupełniać swoją gablotę z trofeami o kolejne tytuły.
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się