W lipcu 2014 roku Real Madryt doszedł z Monaco do porozumienia w sprawie transferu Jamesa Rodrígueza. Królewscy za prawa do Kolumbijczyka zapłacili 75 milionów euro i przed podpisaniem papierów upewnili się, że nie będą mieć dodatkowych zobowiązań podatkowych za operację przeprowadzoną z klubem z państwa uznawanego przez Hiszpanię za raj podatkowy na podstawie dekretu z 1991 roku.
Hiszpański fiskus zajął się jednak klubem z Księstwa Monako i 1 marca 2016 roku po swoim śledztwie wydał orzeczenie, że AS Monaco musi mu zapłacić 6.676.491,50 euro z tytułu zaległego podatku (6,3 miliona euro) oraz odsetek. Inspektor podatkowy przy analizie sprzedaży praw federacyjnych stwierdził, że klub wzbogacił się na terytorium Hiszpanii i dlatego musi zapłacić w niej podatek.
Monaco oczywiście odwołało się w Centralnym Trybunale Ekonomiczno-Administracyjny, który w 2019 roku odrzucił jego wniosek. Teraz swoje orzeczenie w sprawie kolejnej apelacji klubu wydał organ spornoadministracyjny Audiencii Nacional, specjalnego centralnego sądu wyższej instancji, który przyznał rację fiskusowi, chociaż w niepełnym wymiarze.
Audiencia Nacional zmniejszyła kwotę należnego podatku o 300 tysięcy euro, przyznając rację Monaco, że do klubu trafiło 71,25 miliona euro z 75 milionów euro, na jakie opiewała operacja, gdyż 3,75 miliona euro wypłacono poprzednim klubom Jamesa w ramach wypłat solidarnościowych, które obejmują do 5% transferów piłkarskich. Ostatecznie Monaco musi jednak przelać Hiszpanii w ramach zaległego podatku ponad 6 milionów euro.
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się