– Co powiem o Hazardzie teraz, gdy zawsze go broniłem? I będę bronić go dalej. Wiesz dlaczego? Dlatego, że obecnie ma bardzo trudną rolę w Realu Madryt. Ancelotti też niczego mu nie ułatwia. Ten mecz [z Cacereño] był trudny do grania. Tym bardziej jeśli długo nie grasz, to bardzo trudno jest wystąpić w takim spotkaniu. Do tego na takim boisku, gdzie sam Ancelotti mówi, że nie dało się grać w piłkę. Piłkarz z jakością jest tam skreślony.
– Przede wszystkim, chodzi o to, że nie ma ciągłości. Myślę, że on sam wie, że nie ma zaufania Ancelottiego. Widzi, że nie gra. Widzi, że w Chelsea był jednym z najlepszych na świecie, a tutaj zrobił z dwa kroki do tyłu. To bardzo trudna sytuacja dla Edena Hazarda. Ja chciałbym, żeby dostał w jakimś momencie 3-4 występy z rzędu i wtedy go oceniajmy. Kiedy nie masz tych 3-4 meczów z rzędu, piłkarzowi jest bardzo trudno, a szczególnie takiemu, który był tak ważny w swoich drużynach. On był kluczowy w każdym zespole, w jakim grał. W tym momencie nawet nie chodzi o to, że nie jest kluczowy, co po prostu trener na niego nie liczy.
– [prowadzący Pedrerol pyta, czy Hazard ma prawo, by mu zaufać] Na pewno nie. Pewnie, że nie, ale jeśli mi nie ufasz, to po co wystawiasz mnie w takim meczu? Taki mecz to coś trudnego, skomplikowanego. Dla takiego gracza taki mecz to coś bardzo trudnego. Na pewno Real i Hazard muszą poszukać rozejścia się swoimi drogami.
– Więc winni są tylko trenerzy? Nie. Myślę, że w erze Zidane'a on miał pecha z kontuzjami. Ogromnego pecha z wieloma kontuzjami. Za Ancelottiego nie miał tylu kontuzji, ale nie miał też zaufania Ancelottiego, tyle, nic więcej. Do tego w ataku są goście, którzy grają dobrze. Dla Ancelottiego to też coś normalnego: nie wystawię Hazarda, który nic mi nie daje, gdy mam Rodrygo, Viníciusa, Benzemę i Valverde, którzy dają mi wszystko. Dla niego to łatwe.
– [pytanie od widza, za kogo ma grać Hazard] Jak już mówiłem, dla Ancelottiego ta sytuacja jest łatwa. Masz Rodrygo, Benzemę, Viníciusa i Valverde. Gdybym ja sam był teraz trenerem Realu Madryt, też nie wystawiałbym Hazarda. Taka jest prawda. To prawda, ale po prostu muszę też przyznać, że dla Hazarda to nie jest komfortowa sytuacja, nic więcej. Rozumiem Ancelottiego: z tymi mi idzie, więc po co mam eksperymentować? To daje mi wyniki.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się