„Nie można tu grać w futbol. Dla mnie to nie jest futbol. To jest inny sport, piękny, bo małe kluby mogą walczyć i rywalizować z większymi drużynami. To jest dobre dla kibiców, ale fan też chce oglądać piękne spotkania”, mówił szkoleniowiec Realu Madryt po końcowym gwizdku pucharowego starcia z CP Cacereño, zakończonego skromną wygraną Królewskich 1:0.
Manu Carreño z radia SER w rozmowie z Julio Cobosem poprosił o odniesienie się do powyższych słów Carletto. „Takie wymówki nie mają znaczenia”, zaczął szkoleniowiec CP Cacereño.
„Ja myślę, że to jest futbol. Ancelotti jest już dorosły i grał na gorszych boiskach niż takie. Zaskoczyło mnie, że powiedział takie coś”, wyznał Cobos, po czym dodał: „Coś ci powiem. W poprzedniej rundzie Coria grała u siebie z Realem Sociedad, który wbił jej piątkę. Tam murawa była gorsza niż nasza, jednak zawodnicy Realu Sociedad świetnie sobie z nią poradzili. Chcę przez to powiedzieć, że boisko jest dobre lub złe dla wszystkich”.
„Sądzę, że kiedy murawa jest w złym stanie, to drużyny, które mają piłkarzy bardziej technicznych, mają przewagę, ponieważ ty potrzebujesz trzech kontaktów, by opanować piłkę, a oni jeden, tak więc… To są wymówki”, skwitował trener Cacereño.
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się