REKLAMA
REKLAMA

„U Benzemy nie doszło do naderwania włókien mięśniowych”

Były agent Karima Benzemy wrzucił wczoraj skan jego mięśni uda z urazem, który wykluczył go z mundialu. Co dokładnie można na nim dostrzec?
REKLAMA
REKLAMA
„U Benzemy nie doszło do naderwania włókien mięśniowych”
Fot. twitter.com

Karim Djaziri, były agent i bliski przyjaciel Benzemy, zaatakował w Święta sztab szkoleniowy Francji za decyzję o odesłaniu napastnika do domu przed rozpoczęciem mundialu. W jednym z wpisów pokazał zdjęcia z rezonansu magnetycznego lewego uda Francuza i przekazał, że trzech specjalistów potwierdziło mu, że atakujący miał szansę być do dyspozycji selekcjonera już po 15 dniach na 1/8 finału turnieju. Co dokładnie na nich widać?

Nagranie pochodzi ze szpitala Aspetar w Dosze, gdzie Benzema 19 listopada przeszedł badania rezonansem po ukłuciu w lewym udzie w trakcie treningu z drużyną. Opisujący zdjęcia opowiada, że w tylnej części mięśnia prostego widać 3-centymetrowy obrzęk i naderwanie powięzi 1. stopnia w miejscu starszego naderwania, ale bez naruszenia tkanki mięśniowej i ścięgna. Potwierdził to w rozmowach z hiszpańskimi rozgłośniami doktor Pedro Luis Ripoll, członek Komisji Medycznej Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej oraz właściciel centrum medycznego Ripoll y De Prado.

REKLAMA
REKLAMA

– Czy kontuzja Benzemy nie była tak poważna, jak poinformowano? Nie była, ale trzeba dokonać tu pełnej oceny sytuacji. Obejrzałem te zdjęcia i chcę podkreślić, że nigdy nie wystarczy badanie rezonansem. Należy wykonać dodatkowe badania i testy, by diagnoza była ostateczna. Jednak te zdjęcia pokazują kontuzję w osłonie mięśnia, którą nazywamy powięzią. Ta membrana jest naderwana i to doprowadziło do lekkiego obrzęku „piórkowego” przy mięśniu. Ostatecznie nie ma tu naderwania włókien mięśniowych, a jedynie osłony mięśnia – przeanalizował Ripoll.

– Moja diagnoza? Na podstawie samego rezonansu magnetycznego taka kontuzja według książek wyklucza sportowca do 3 tygodni, ale podkreślam, że potrzebujemy zawsze dodatkowych testów, by ostatecznie to określić i czas potrzebny na regenerację może być inny. W przypadku Benzemy wiemy, że ostatni raz zagrał 2 listopada z Celtikiem, a potem przegapił dwa mecze. Nie był więc gotowy na 100% swoich możliwości, co też wpływa na diagnozę. Jednak od razu opuścił zgrupowanie i poinformowano o tych 3 tygodniach. Po dokładnie tym okresie wznowił od razu pełne treningi w Realu Madryt, a po 5 dniach wystąpił w sparingu drużyny, który odbył się dzień po półfinale mundialu. Patrząc na te fakty oraz na zdjęcia rezonansu, można stwierdzić z dużą pewnością, że Benzema byłby gotowy do rozegrania przynajmniej części meczu półfinałowego – dodał lekarz.

Dziennikarze zajmujący się informacjami o Realu Madryt w komentarzach do tych analiz przypominali, że lekarze klubu orzekli, że uraz jest mniejszy niż stwierdzili Francuzi (wcześniej wypuszczano różne informacje o zaledwie od 5 do 10 dni pauzy). Wobec wyjazdu Benzemy z mundialu trenerzy zarządzili piłkarzowi pełny urlop do 10 grudnia. Wtedy atakujący wznowił od razu pełną pracę z zespołem bez żadnych sesji wprowadzających ani zajęć z fizjoterapeutami. Następnie 15 grudnia wystąpił w pierwszym sparingu Królewskich z Leganés. Od 10 grudnia do dzisiaj napastnik odbył z grupą wszystkie sesje treningowe i zapowiada się jego występ od pierwszej minuty w piątkowym meczu ligowym z Realem Valladolid. Jak twierdzi Djaziri, 34-latek mógł rozegrać pierwsze minuty po tym urazie już 4 grudnia, 15 dni po kontuzji, w starciu 1/8 finału z Polską.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA