Tuż przed Świętami hiszpański związek zatwierdził koszty za ten rok i zaakceptował budżet na rok 2023. W kolejnym roku Federacja planuje przychody na poziomie 382 milionów euro, co jest jej drugim najwyższym wynikiem w historii.
Najwyższe przychody – 406 milionów euro – osiągnięto właśnie w 2022 roku dzięki mundialowi w Katarze. Na kolejny rok utrzymano jednak większość sponsorów oraz przychody z rozgrywek krajowych na czele z Pucharem Króla i Superpucharem Hiszpanii. Podkreślono, że w 2019 roku, czyli pierwszym roku po mundialu (podobny status ma rok 2023), zaplanowany budżet wynosił zaledwie 175 milionów euro. Po pandemii i po ponad czterech latach rządów prezesa Luisa Rubialesa udało się go podwoić.
W przychodach za 2022 rok największe pozycje to: prawa telewizyjne do meczów reprezentacji i klubów w rozgrywkach krajowych (ponad 123 miliony euro); sponsoring (91 milionów); uczestnictwo w turniejach reprezentacyjnych (36 milionów euro). Warto dodać, że w poprzednim roku La Liga wypłaciła Federacji w ramach Porozumienia Koordynacyjnego dotyczącego zarządzania Primerą i Segundą ponad 18 milionów euro.
Federacja cały czas pracuje nad kandydaturą z Portugalią i Ukrainą do zorganizowania mundialu w 2030 roku. Gospodarz tego zostanie ogłoszony w 2024 roku. Rząd potwierdził w poprzednim tygodniu, że przyznał RFEF na te działa subwencję w wysokości 7,5 miliona euro. Prezes Rubiales na Zgromadzeniu dziękował za tę współpracę i zapewnił, że na 2024 rok związek spróbuje wywalczyć jeszcze większe pieniądze od rządu. Podkreślono, że związek piłkarski jako jedyna federacja sportowa w kraju nie ma zapisanych stałych corocznych dotacji od państwa.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się