Real Madryt nie zdecyduje się na wyrównanie oferty, jaką Crvena zvezda złożyła Facundo Campazzo. Królewscy mieli dziesięć dni na zareagowanie na ofertę z Serbii. Termin na odpowiedź mija jutro (czwartek). Madrytczycy mogli wyrównać ofertę klubu z Belgradu, ale nie wykonają takiego ruchu. Crvena zvezda zaproponowała Argentyńczykowi 1,8 miliona euro za pierwszy sezon i 2,5 miliona euro za drugi. Jednak, jak informuje dziennik MARCA, latem Facundo będzie mógł zerwać umowę, co będzie się wiązało z koniecznością zapłaty zaledwie 50 tysięcy euro.
To jeszcze nie oznacza, że Campazzo trafi do Serbii. W jego sytuacji ważną rolę odgrywa klauzula. Odchodząc z Realu Madryt, Argentyńczyk musiał zapłacić 6 milionów euro za rozwiązanie umowy. Królewscy rozłożyli tę płatność na raty i ciągle do spłaty pozostało 2,6 miliona euro. Warto tutaj podkreślić, że to była najwyższa klauzula odejścia w historii europejskiej koszykówki.
Real Madryt chciałby pozyskać Campazzo, bo z nim kadra zespołu prezentowałaby się jeszcze lepiej niż obecnie. Pieniądze jednak odgrywają tutaj ważną rolę. Drużyna na ten sezon została już stworzona, budżet jak zawsze wymaga dofinansowania z sekcji piłkarskiej, więc Królewscy nie chcą się licytować z Crveną zvezdą. Jutro mogą się pojawić nowe informacje w tej sprawie.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się