Powiedzieć, że pierwsza połowa sezonu 2022/23 była trudna dla Karima Benzemy, to nie powiedzieć nic. Atakujący musiał zmagać się z ciągłymi kontuzjami, przez co nie mógł złapać odpowiedniej płynności. Na przestrzeni ostatnich pięciu miesięcy Francuz mógł cieszyć sie w zasadzie tylko z wygrania Superpucharu Hiszpanii oraz triumfu w plebiscycie Złotej Piłki. Okres ten stał jednak w głównej mierze pod znakiem ciągłej rehabilitacji, a zwieńczeniem tego wszystkiego była kontuzja mięśnia czworogłowego lewej nogi na dzień przed rozpoczęciem mundialu.
Francuz nie chce już rozpamiętywać przeszłości i w sobotę oficjalnie wrócił do treningów z jasnym celem, jakim jest odbudowanie swojej najlepszej wersji i powrót do tego, co kibice mogli oglądać w poprzednich rozgrywkach. Carlo Ancelotti ma jedną obsesję na zimową pretemporadę i nią właśnie przywrócenie Benzemy do jak najlepszej formy. Carletto opracował z Antonio Pintusem specjalny plan, który ma sprawić, że 34-latek w końcu będzie mógł cieszyć się ciągłością gry.
Karim rozpoczyna drugą część sezonu jako czwarty strzelec Realu Madryt. Do tej pory zdobył zaledwie sześć bramek we wszystkich rozgrywkach i jest to ogromny regres w stosunku do tego, co oglądaliśmy w poprzednich rozgrywkach. Po 21 meczach Królewskich w sezonie 2021/22 snajper miał już na koncie 17 trafień, a więc aż o 11 więcej niż obecnie. Wyżej w klasyfikacji strzelców znajdują się Vinícius z 10 golami, a także Fede Valverde (8) oraz Rodrygo (7). Wynik ten oznacza, że Benzema jest odpowiedzialny za zaledwie 12% wszystkich goli Los Blancos i jeśli chce powalczyć o koronę króla strzelców Primera División, musi dogonić Roberta Lewandowskiego, który na ten moment ma na koncie osiem bramek więcej.
Francuz strzela mniej niż przed rokiem, a główną winę za taki stan rzeczy ponoszą kontuzje – 34-latek wystąpił w 12 z 21 dotychczasowych meczów Realu Madryt. Jeśli dołożymy do tego brak gry w reprezentacji Francji w towarzyskich meczach we wrześniu oraz na mundialu, Karim rozegrał w sumie 12 spotkań na 30 możliwych (40%).
Mimo wszystko cały czas należy mieć na uwadze, że sezon jest bardzo długi. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę sam Benzema, który już trenuje w Valdebebas. Po powrocie z Kataru Ancelotti dał zawodnikami dodatkowe kilka dni wolnego, a ten udał się na wyspę Reunion, aby podładować baterię. Tam spędził czas ze swoją rodziną, a także odpoczął od codzienności i futbolu. Teraz przyszedł czas na pracę i napastnik rozpoczyna swoją osobistą pretemporadę.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się