Selekcjoner Brazylijczyków w tamtym momencie wolał zostawić na placu gry swojego lidera, Neymara oraz Richarlisona. Tite nie zawahał się zdjąć tego, który tak naprawdę był jego najlepszą bronią na tych mistrzostwach. Dziennikarze Relevo donoszą zaś, że atakującemu Królewskich taka decyzja trenera bardzo się nie spodobała, choć też z uwagi na zajścia z przeszłości nie za bardzo go zdziwiła.
Zarówno w poprzednim, jak i tym sezonie Vini udowadnia, że ma w sobie coś, co sprawia, że w decydujących momentach jest tam, gdzie trzeba. Z 32 goli strzelonych od sierpnia 2021 roku 24 padły w drugich połowach, a 11 po 64. minucie, czyli tej, w której Tite ściągnął go z boiska w potyczce z Chorwatami. Ze wspomnianych 32 goli 10 miało decydujący wpływ na wynik, a czasami wręcz przesądzało o trofeach, jak w finale Ligi Mistrzów z Liverpoolem. Jeśli chodzi o asysty, tendencja jest bardzo podobna. Z 21 ostatnich podań 12 Brazylijczyk posłał po 64. minucie, a 15 ogólnie w drugich połowach. Łatwość w dryblowaniu oraz wyjątkowe dbanie o siebie sprawiają, że 22-latek w końcowych fazach meczów jest w stanie wyglądać znacznie lepiej niż zdecydowana większość piłkarzy.
Tite po raz kolejny udowodnił, że jego zaufanie względem Viníciusa jest ograniczone. Czuć to w zasadzie od samego początku relacji szkoleniowca z zawodnikiem. Najpierw gracz Królewskich nie został powołany na Copa América w 2019 roku. We wrześniu tego samego roku atakujący co prawda zadebiutował w kadrze, ale na kolejne powołanie czekał aż do listopada 2020.
Od tamtej pory Vinícius jest co prawda stałym bywalcem zgrupowań, ale selekcjoner nie chciał dać piłkarzowi aż takiej odpowiedzialności, na jaką ten liczył. W dotychczasowych 19 występach dla kadry narodowej Vini tylko dwa razy przebywał na murawie od początku do końca. To, co stało się w spotkaniu z Chorwacją, nie jest dla zawodnika niczym nowym. W 11 meczach rozegranych w tym roku wcześniej pięciokrotnie Tite ściągał go przed 65. minutą.
Relacja piłkarza z selekcjonerem dobiegła końca. Tite po odpadnięciu z mistrzostw żegna się ze stanowiskiem. Choć cały czas nie wiadomo, kto go zastąpi, Vinícius ma nadzieję, że będzie to ktoś, kto nie będzie bał się w pełni mu zaufać.
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się