La Liga w środę zorganizowała swoje Walne Zgromadzenie w Dubaju i na tydzień przed tym wydarzeniem Real Madryt oraz Barcelona publicznie skrytykowały sposób organizacji tego wydarzenia i wywiezienie go poza Hiszpanię. Królewscy zapowiedzieli, że nie wyślą nikogo do Dubaju, a Katalończycy dodawali, że nie wezmą udziału w takim spotkaniu.
Ostatecznie te dwa kluby jako jedyne z 42 w La Lidze [Primerze i Segundzie] nie wysłały swoich przedstawicieli do Dubaju na koszt La Ligi, która oczywiście zarabia pieniądze poprzez eksploatację różnych praw należących do samych klubów. Los Blancos w sposób telematyczny reprezentował Fernando Irurzun z kancelarii Clifford Chance. Swój głos reprezentantowi Realu Madryt przekazała także Blaugrana. Jak wskazywał wcześniej Javier Tebas, ten sam prawnik jest głównym przedstawicielem Superligi.
Ostatecznie na środowym spotkaniu klubów w Dubaju uchwalono kilka zmian w statucie La Ligi dotyczących opuszczenia rozgrywek, bezpieczeństwa na stadionach oraz aspektów finansowych i dyscyplinarnych. Poza tym rozmawiano o dostosowaniu różnych aspektów działalności organizacji do nowego Prawa Sportu. Obecność na Bliskim Wschodzie wykorzystano także do rozmów o rozwoju marki La Ligi w tym regionie.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się