– Zwycięstwo po dogrywce i karnych? Siła tkwi w umyśle. To był mecz, w którym cierpieliśmy, ale kolejny raz pokazaliśmy nasz silny charakter i wygraliśmy w rzutach karnych. Spotkanie było bardzo wyrównane. Szczególnie w pierwszej połowie mieliśmy kilka okazji, aby wyjść na prowadzenie. Wtedy grałoby się nam łatwiej, ale Japończycy są bardzo wymagającym rywalem. Dużo biegają, walczą, dobrze wychodzą pressingiem. Wiedzą, jakie są ich zadania na boisku. To nie był łatwy mecz. Ważne było wygranie za wszelką cenę i udało nam się to osiągnąć.
– Obronione karne Livakovicia? Już z nim rozmawiałem i jesteśmy z niego bardzo dumni. To niesamowity chłopak i wielki bramkarz, pokazał to dzisiaj w meczu i później w rzutach karnych.
– Czy to moje ostatnie mistrzostwa świata? No coż, zobaczymy… Na razie skupiam się na tym mundialu i czerpię radość z bycia tutaj. Zobaczymy, co wydarzy się w przyszłości.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się