– Odpadnięcie Niemiec przeżyłem jak wciąż aktywny zawodnik. Sam siedziałem w takiej samej sytuacji cztery i pół roku temu, po wyeliminowaniu nas w fazie grupowej, i teraz czuję to samo. To było kolejne wielkie rozczarowanie.
– Małe detale wystarczyły, abyśmy wyprowadzić nas z równowagi ako zespół. Nie mamy wykrystalizowanej i solidnej wyjściowej jedenastki, co miało miejsce już na ostatnim EURO. To „mała choroba”, którą już mieliśmy. Wygrywasz 2:0 z Anglią, dostajesz gola i wszystko się wali. Tak samo było z Węgrami. Dostajemy bramkę i nie mamy odpowiedzi.
– W żadnym momencie nie mieliśmy automatyzmów, aby się podnieść. W meczu z Japonią powinniśmy skupić się na obronie i zwycięstwie 1:0.
– To oczywiste, że z takim zespołem, jaki mamy, że powinniśmy awansować. Później, jeśli Brazylia wyeliminowałaby nas w ćwierćfinale, to moglibyśmy powiedzieć: „Okej, Brazylia miała może z ośmiu zawodników klasy światowej, my mieliśmy tylko czterech”, ale nie mów mi, że wylecieliśmy, ponieważ mamy mniej jakości niż Japonia.
– W reprezentacji mamy liderów i zawodników z charakterem na boisku. Kimmich czasami pokazuje aż zbyt dużo charakteru. Tak samo z Rüdigerem, Neuerem, Müller i jego głodem, mentalnością i jakością mają wszystko, czego potrzeba, by liderować drużynie.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.