Las Blancas dobrze weszły w mecz i już w 6. minucie okazję na otwarcie wyniku miała Athenea, jednak jej strzał na rzut rożny sparowała Meršnik. Królewskie cały czas nacierały na bramkę gospodyń i po ponad pół godzinie gry dopięły swego – w 34. minucie piłkę po nieco zbyt mocnym dośrodkowaniu Olgi przejęła Nahikari, wycofała do Athenei, której strzał po rykoszecie dał prowadzenie piłkarkom Realu Madryt.
W drugiej odsłonie obie drużyny stworzyły sobie kilka dogodnych szans na zdobycie bramki. Tuż po wznowieniu gry Ana de Teresa znalazła się w sytuacji sam na sam z debiutującą w tym sezonie Gérard, jednak strzał hiszpańskiej napastniczki minął światło bramki. Las Blancas szukały gola, który zabiłby rywalizację, ale Sporting przy życiu utrzymywała dobrze dysponowana Meršnik. W 69. minucie Gérard uchroniła Królewskie od straty gola, popisując się kapitalną, podwójną paradą: najpierw sparowała na słupek uderzenie zza pola karnego Castelló, a po chwili wybroniła dobitkę z 5. metra Bárbary. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie.
Podopieczne Alberto Torila notują udany powrót do zmagań ligowych po przerwie reprezentacyjnej, odnoszą szóste zwycięstwo w swoim ósmym meczu Ligi F w bieżącym sezonie i w spokoju mogą przygotowywać się do środowego spotkania Ligi Mistrzyń z Chelsea.
Sporting Huelva – Real Madryt 0:1 (0:1)
0:1 Athenea 34'
Sporting Huelva: Meršnik, Carrasco, Ana de Teresa (Grey C., 79’), María Ruiz, Hmírová, L. Ballesté (Hmirova, 66’), Patri Ojeda, S. Castelló, Paula Romero, Edgren i Balcerzak.
Real Madryt: Gérard, K. Robles, Ivana, Toletti (Freja Siri 53’), Olga, Nahikari (Feller, 53’), Weir, Kathellen, Zornoza, Athenea (M. Oroz, 80’) i Svava (Møller, 46’).
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się