– To prawda, że uderzyłem Viníciusa i musnąłem trochę jego ucho, ale on też to wyolbrzymił. Próbowałem się zatrzymać i faktycznie zatrzymałem się trochę na uchu czy głowie, ale bez zamiaru uderzenia go ani brutalności. Otrzymałem kilka wiadomości, w których mi się dostało, ale cóż, nie było to nic na czerwoną kartkę czy coś takiego.
– Nie miałem złej woli w tych starciach? Takich piłkarzy trudno zatrzymać i trzeba szukać takich trików czy tego innego futbolu. Próbowałem ruszać na niego mocno, zaznaczyć teren i sprawić, by on też miał w głowie to, że kilka godzin wcześniej wyszła kadra Brazylii na mundial [w której znalazł się atakujący Realu Madryt]. Wszystko poszło dobrze.
– Mundial wpłynął na Real Madryt? Nie wiem, czy Real był już myślami w Katarze, ale oczywiście, że to wpływa na piłkarzy. Do tego grasz w poniedziałek wieczorem na małym stadionie z naciskającymi kibicami rywala. Nie wiem, na ile procent, ale na ileś mieli to w głowie.
– Gra w szkółce Barcelony? Byłem w tym klubie przez wiele lat i jestem jej bardzo wdzięczny, ale nie jestem kibicem Barcelony. Po prostu lubię oglądać futbol i dużo goli.
Komentarze (55)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się