Do tej pory obie drużyny mierzyły się ze sobą 8-krotnie i za każdym razem górą była dużo bardziej doświadczona ekipa Barcelony. Dziś na Di Stéfano odbędzie się 9. kobiecy Klasyk w historii, a zarazem pierwszy w nowej, profesjonalnej Lidze F, w którym piłkarki Realu Madryt spróbują urwać pierwsze punkty Dumie Katalonii.
Obie ekipy są w tym sezonie niepokonane. O ile w przypadku Barcelony, która w poprzednim sezonie wygrała wszystkie ligowe pojedynki, to raczej nikogo nie dziwi, to tak dobrego startu rozgrywek w wykonaniu Las Blancas nie spodziewał się chyba nikt. Skok jakościowy Królewskich to w dużej mierze zasługa nowych zawodniczek, jak Kathellen, Toletti czy Weir, które dziś zagrają w Klasyku po raz pierwszy. Kluczowe w talii Alberto Torila są również świetnie grające Esther, Nahikari i Athenea oraz Misa, której interwencje niejednokrotnie ratowały drużynie punkty. To wszystko sprawia, że Las Blancas mogą dziś myśleć o sprawieniu niespodzianki.
Barcelona przyjeżdża do Madrytu osłabiona brakiem najlepszej piłkarki świata, Alexii Putellas. Giráldez nie może też liczyć też na Graham Hansen i Marionę, które w bieżącym sezonie zdobyły po 3 bramki, co jest drugim wynikiem w zespole. Więcej razy do siatki trafiała tylko Geyse Ferreira (4). Mimo poważnych braków kadrowych faworytem dzisiejszego starcia pozostają Katalonki, które zajmują pozycję liderek Ligi F z kompletem zwycięstw, 25 golami zdobytymi i tylko 2 straconymi. Ewentualna strata punktów przez Blaugranę z pewnością byłaby niespodzianką, ale też potwierdzeniem, że kobiecy projekt w Valdebebas zmierza w dobrą stronę.
Początek meczu o godzinie 18:00. Transmisję na żywo przeprowadzi telewizja DAZN.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się