Marco Asensio był głównym bohaterem prawdopodobnie najbardziej kontrowersyjnej sytuacji w niedzielnym spotkaniu z Gironą. W 77. minucie gry po dośrodkowaniu Aleixa Garcii z rzutu wolnego zawodnik Realu Madryt interweniował w polu karnym, zatrzymując klatką piersiową piłkę, która następnie odbiła się od łokcia. Po ponad dwóch minutach arbiter meczu, Mario Melero López, wrócił do tej sytuacji, podbiegł do monitora VAR i podyktował rzut karny dla gości, który na bramkę na wagę remisu zdobył Cristhian Stuani.
Do tej co najmniej kontrowersyjnej decyzji 43-letniego arbitra odniósł się sam Asensio, który po meczu opublikował na Twitterze wpis, w którym zamieścił powtórkę swojego zagrania z VAR-u, dodając swoje trzy słowa na temat tej sytuacji.
Definición de NO MANO que nos explican a principio de temporada…
— Marco Asensio (@marcoasensio10) October 30, 2022
Increíble que hoy sí … pic.twitter.com/ZSWTnGcu0u
„Definicja BRAKU RĘKI, którą tłumaczyli nam na początku sezonu… Niewiarygodne, że dziś była…”, napisał gracz Realu Madryt.
W podobnym tonie wypowiadał się po meczu Thibaut Courtois, który w rozmowie z klubową telewizją, wyznał: „Marco mówi, że najpierw dotknął piłki klatką piersiową i dopiero potem ręką. Z tego, co słyszałem na początku sezonu, jeśli sam sobie nabijesz rękę, to nie ma karnego”.
Komentarze (54)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się